-
Inne osoby
związane z filmem "Omen" miały mniej szczęścia. Samolot z Los Angeles do
Londynu, którym leciał aktor Gregory Peck (grający ojca Damiena) został trafiony
przez piorun. Osiem godzin później to samo spotkało samolot ze scenarzystą
Richardem Seltzerem na pokładzie. To nie koniec przygód z samolotami. Ekipa
chciała wynająć prywatny odrzutowiec, żeby nakręcić kilka scen. Jednak firma
czarterowa musiała odwołać ich lot, bo wszystkie miejsca wcześniej wykupili
biznesmeni. Po starcie samolot rozbił się na drodze, uderzając w samochód, który
z kolei uderzył w inny samochód. Pasażerowie auta zginęli, była to.. żona i
dziecko jednego z pilotów odrzutowca. Podczas kręcenia scen w zoo Windsor Safari
Park dwa lwy zabiły strażnika.
- Podczas
pierwszego dnia zdjęć jeden z członków ekipy miał wypadek, w którym całkowitemu
zniszczeniu uległ samochód. A kiedy Bernhard podwoził Donnera do hotelu, zza
rogu ulicy wyskoczył pędzący samochód i urwał otwarte drzwi samochodu, z którego
reżyser właśnie wysiadał.
- Nadzorujący
efekty specjalne John Richardson po ukończeniu pracy nad "Omenem" pojechał do
Holandii, gdzie miał kręcić film "O jeden most za daleko". Podczas podróży jego
samochód miał kraksę, w której zginęła jego dziewczyna. Obcięło jej głowę - tak
jak Davidovi Warnerowi w "Omenie", dzięki efektom specjalnym Richardsona. Ten
makabryczny wypadek wydarzył się to kilka kilometrów od miasteczka...
Omen.