| |
W
1910 roku Gaston Leroux opublikował w Paryżu książkę Le Fantome de
l’Opera.
Powieść zostałaby szybko zapomniana, gdyby nie Rupert Julian, który
podjął się reżyserowania filmu w 1925 roku.
Dzieło Juliana, mimo późniejszych pięciu adaptacji kinowych jako
jedyne w pełni wykorzystuje gotyckie dziedzictwo powieści. Film
łączy fundamentalną dla horroru dialektykę tajemnicy i pragnienia
poznania, a także doskonałe obrazy monstrualności.
Oszpecony geniusz muzyczny skrywa się w podziemiach Paryskiej Opery
strasząc tamtejszych artystów. Pewnego wieczoru rozkapryszona diva
zostaje zastąpiona przez młodą Christine. Jej pierwszy występ urzeka
nie tylko publiczność, ale i samego Upiora, który zakochuje się w
młodej śpiewaczce, pragnąc uczynić z niej nową gwiazdę opery. Jednak
o względy Christine zabiega również wicehrabia Raoul de Chagny...
 
:: OBRAZ / DŹWIĘK ::
 
Ciężko jest tutaj ocenia obraz,
ponieważ film jest tak stary, że sam obraz po obróbce cyfrowej nie
jest za dobry, ale wydaje mi się, że nie jest tak najgorzej. Ze
względu na rok produkcji wystawiłem taką, a nie inną ocenę.
Wszystkie elementy są dobrze widoczne. Obraz działa płynnie.
"Upiór W Operze" to film z 1925
roku, więc jest to produkcja niema, gdzie do akcji przygrywa
klimatyczna muzyka. Linia melodyczna zapisana jest w formacie Dolby
Digital 2.0. Oczywiście jest ona bardzo dobrze słyszalna i nic nie
zakłóca jej odtwarzania. Nie doświadczycie jakichkolwiek przestojów
spowodowanych winą dystrybutora.
 
:: MENU / DODATKI ::
 
Menu zostało zrobione praktycznie identycznie jak
w pozostałych odsłonach Dark Collection. Jest ono
proste w nawigacji i przejrzyste. Na głównym planie
widnieje główna postać, a obok niej zamieszczono
interaktywne menu. Świetnie dobrano kolorystykę,
która nie rozprasza i jest miła dla oka. Przykro
trochę, że wszystkie opcje wyglądają identycznie,
ale za to film wszystko wynagrodzi.
Na płycie znajduje
się jedynie wybór scen, jednak do każdego wydania
Dark Collection dołączony jest plakat, który stanowi
świetny bonus. Przyznam, że jest to lepsze
rozwiązanie, niż szprycowanie płyty bezsensownymi
dodatkami.
AUTOR:
PASTOR |
|