::INFORMACJE::




::TYTUŁ POLSKI::
Amityville 3: Demon

::
REŻYSERIA::
Richard Fleischer

::SCENARIUSZ::
William Wales

::MUZYKA::
Howard Blake

::ROK::
1983

::CZAS TRWANIA::
 105 min.

::KRAJ::
USA

::OBSADA::
Tony Roberts
Tess Harper
Robert Joy

::PLUSY::
+ Genialna muzyka
+ Mocne aktorstwo
+ Interesująca fabułą
+ Nastrojowe zdjęcia
+ Design demona

::MINUSY::
 - Brak znaczących

::OCENA FILMU::
9/10
 

 


SPIS WEDŁUG TYTUŁÓW ORYGINALNYCH

0-99A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  Q  R  S   U  V  W  X  Y  Z  Ż  Ź


AMITYVILLE 3: THE DEMON

 

Prawdziwa historia nawiedzenia rodziny Lutz’ów jakie miało miejsce w lutym 1974 roku w słynnym domu w Amityville już pięć lat później zostao przedstawione w filmie fabularnym. The Amityville Horror z 1979 roku od razu osiągnął sukces kasowy zarabiając ponad 86 mln $ w samych tylko Stanach Zjednoczonych, co na tamten czas (obecnie zresztą też) było wielkim wyczynem jeśli chodzi o horror. Zachęceni niespodziewanym zarobkiem producenci filmowi już trzy lata później stworzyli prequel – Amityville II: The Possession, który opowiadał tragedię rodziny DeFeo (w filmie Montelli), mającej miejsce rok wcześniej. Kontynuacja osiągnęła nieporównywalnie słabszy wynik kasowy (12 miln $), jednakże nie zniechęciła producentów z legendarnym Włochem Dino De Laurentiisem na czele i już w roku następnym do kin weszła, posiadająca tym razem całkowicie fikcyjną fabułę, część trzecia – Amityville III: The Demon.

Fabuła Demona przedstawia się następująco: Do owianego złą sławą domu na Long Island wprowadza się John Baxter (Tony Roberts) - dziennikarz, zawodowo demaskujący wszelkiego rodzaju zjawiska nadprzyrodzone. John oczywiście nie wierzy, iż w rezydencji może znajdować się zło. Jednakże, seria niewytłumaczalnych oraz przerażających wypadków, w których giną jego najbliżsi (w tym jedyna córka) spowoduje, iż John zdecyduje się na sprowadzenie do domostwa ekipy specjalizującej się w badaniu zjawisk paranormalnych. Na jego nieszczęście znajdująca się w piwnicy stara indiańska studnia okaże się portalem łączącym dom w Amityville z piekłem.

Na pierwszy rzut oka pomysł kontynuowania sagi wydawał się niepotrzebny – cała prawdziwa historia, jaka miała miejsce w rzeczywistości została przecież opowiedziana w dwóch pierwszych jej odsłonach. Jednakże, producenci pragnęli dopisać własny, fikcyjny ciąg dalszy i muszę przyznać, iż udało im się stworzyć ciekawą historię, którą ogląda się z zaciekawieniem. Wyreżyserowany przez legendę amerykańskiej kinematografii – Richarda Fleischera (Soylent Green, Honan the Destroyer, Red Sonja) obraz zachowuje specyficzny dla tej serii klimat niepokoju i grozy. Napięcie narasta stopniowo, a niektóre sceny, jak wypadek samochodowy asystentki Johna czy też finałowa scena eksplozji domu w Amityville stanowią w dużej mierze o sile tego horroru. Twórcy postawili tu na widowiskowość i myślę, że była to decyzja jak najbardziej trafna. Kolejnym plusem tej produkcji jest silna obsada, ze wspomnianym Tony’m Robertsem na czele. Warto przy okazji wspomnieć, iż jedną z pierwszych swoich ról zagrała tu młodziutka Meg Ryan, która, choć występuje w roli drugoplanowej, daje się poznać z jak najlepszej strony. Jednak największym plusem jeśli chodzi o ten film jest bez wątpienia kapitalna muzyka skomponowana przez Howarda Blake’a, która stanowi doskonałe uzupełnienie stylowych zdjęć operatora Freda Schulera, który jak żaden inny reżyser obrazu pracujący do tej pory przy dziewięciu odsłonach sagi, potrafi wyśmienicie kadrować i wykorzystać piękno niesławnego domu w Amityville. Wracając jeszcze do ilustracji Blake’a zaryzykuję stwierdzenie, iż nieznacznie przewyższa ona nominowaną do Oscara partyturę Lalo Schifrina do części pierwszej, będąc najlepszą w całym cyklu. Kolejnym ważnym elementem tej produkcji są kostiumy, a właściwie jeden – kostium, który posłużył do stworzenia tytułowego demona, pojawiającego się pod koniec filmu. Można zarzucić mu brak wiarygodności, jednak sądzę iż nie powstydziłby się go sam H.R. Giger czy też Ray Harryhausen.

Jako ciekawostkę warto również odnotować, iż film ten nakręcono pierwotnie w technice 3-D, co widać zresztą w najbardziej widowiskowych i, co ważniejsze, nie przesadzonych scenach. Obecnie trudno jest zdobyć ten horror w wersji 3-D (jak dotychczas jedynym wydaniem DVD zawierającym wersję trójwymiarową filmu była brytyjska edycja kolekcjonerska z 2002 roku), jednakże kto miał taką okazję, na pewno zauważy, iż sceny zawierające owe elementy 3-D, są przemyślane i dobrze wykonane.

Podsumowując, obraz, który jury festiwalu Fantasporto nominowało w 1986 roku do nagrody głównej, jest całkowicie udaną i przemyślaną kontynuacją, która mimo upływu czasu nie zestarzała się i nadal stanowi jedną z silniejszych odsłon najsłynniejszej serii grozy o nawiedzonym domu. Dlatego też polecam go nie tylko oddanym fanom sagi Amityville, ale również każdemu szanującemu się miłośnikowi kina grozy.


ZOBACZ RÓWNIEŻ


DVD

CIEKAWOSTKI

KSIĄŻKI

SYLWETKI

MUZYKA

DOWNLOAD

AUTOR: PAUL

 
     
 



::GALERIA::