::INFORMACJE::




::TYTUŁ POLSKI::

Mroczny Instynkt

::
REŻYSERIA::
Joe D'Amato

::SCENARIUSZ::
Ottavio Fabbri

::MUZYKA::
Carlo Pennisi...
 

::ROK::
1979

::CZAS TRWANIA::
94 min.

::OBSADA::
Kieran Canter,
Cinzia Monreale,
Franca Stoppi,
Anna Cardini,
Sam Modesto,
Lucia D'Elia,
Mario Pezzin,
Walter Tribus

::PLUSY::
+ „Żywe mięso”
+ Mieszanka gore/porno
+ Dobre zakończenie


::MINUSY::
- Muzyka słabo pasuje do treści

::OCENA FILMU::
8/10

 

 


SPIS WEDŁUG TYTUŁÓW ORYGINALNYCH

0-99A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  Q  R  S   U  V  W  X  Y  Z  Ż  Ź


BUIO OMEGA (BEYOND THE DARKNESS)

 

Czy zastanawialiście się kiedyś jak to jest, kiedy obcy homo sapiens nacina delikatnie skalpelem Wasze ciała, wybebesza i wrzuca do wiadra organy by potem zastąpić je słomą? Nie? Prawda jest taka, że na tym chorym do cna świecie, wiele gatunków spotka taka karma. Posłuchajcie historii wypychacza...

Frank Wyler jest pięknym młodzieńcem z jeszcze piękniejszymi niebieskimi oczami i cudownymi blond włosami. Czyli beefcake jakich próżno szukać w północnych Włoszech. Frank wyrywa panny na wypchane przez siebie pluszami, co doprowadza do szału jego, nie do końca normalną, zdewiowaną pokojówkę Iris. Iris marzy bowiem o tym, by mieć Franka dla siebie i oddać mu cały swój pokarm, ale on ją ignoruje bo ma wszystko czego mu potrzeba: kumpla, który załatwia mu różne ssaki do wypchania, no i dziewczynę. Iris z pomocą wiedźmy (2 dan voodoo) stara się zdalnie wykończyć biedną ukochaną Franka, i w końcu dopina swego, bo dziewczyna schodzi podczas ostatniej gry wstępnej na OIOMie. Frank nie może się z tym pogodzić, bierze szpadel i niesiony swoim doświadczeniem zawodowym postanawia przedłużyć żywot swojej oblubienicy. Romantycznie, drastycznie, obrzydliwie... Jacyś chętni? Ja na pewno :].

Film ma 27 lat ale zrobił go ktoś, dzięki komu „Buio Omega” będzie gościć w czytnikach i przez następne 27. Joe D’Amato, bo o nim mowa posiadł unikalny styl, który wyróżnia wszelkie popełnione przez niego produkcje spod znaku horror/gore. Godne zauważenia są też całkiem niezłe efekty specjalne, dostępne w tamtych czasach tylko dla nielicznych. To, co Joe proponuje jako żywe mięso to nic innego jak żywe mięso. Proste ale zdaje egzamin i dlatego „sceny rzeźnickie” są nakręcone naprawdę zawodowo. Ten cały nekromantikowo-reanimatorowy klimat pływa sobie w wywarze mocno erotycznym, dzięki czemu nieraz będziecie zaskoczeni tym, co się wyrabia na ekranie. Fakt, że D’Amato łapie tyle srok za ogon na raz i nie psuje produkcji to ewenement! Wszystko jest zrobione ze smakiem (to chyba niezbyt odpowiedni zwrot, ale rozumiecie co mam na myśli:]) oraz hipnotyzuje realizmem i groteską. Po kilku setkach można nazwać ten film dramatem erotycznym! A co! Dualizm estetyczny reżysera stale balansuje na krawędzi gore/porno i zresztą tym gatunkom poświęcił on swoją kinematografię. Nie ma jak wyciąć i zjeść niebijące już serce, które kochało lub spuścić przez nos rurką do słoika umysł, którym zawładnęła odwzajemniona miłość. To wszystko takie piękne! Nic tylko biec naprzód ku wschodzącemu słońcu nacierając się krwią bliskich przy akompaniamencie czwartego wydania „Love Songs” zakupionego w TV-Markecie! Myślicie ze to nienormalne? A JAKŻE! „Thats the beauty of it”!!

Poza podobnymi, stricte humanistycznymi odchyłami mamy tu szczyptę esbeckich tortur i mniej wyrafinowanych takich jak duszenie czy ordynarne, burackie zarzynanie. Dla każdego coś miłego: liryka posthitlerowska i poetyka de-sadowska, romantyka a la Buttgereit i erotyka a la Cannibal Holocaust... Dalsze wymienianie zalet nie ma sensu! Siadać i oglądać! Oto symfonia na krew, sierść, pot i jednego jointa.


ZOBACZ RÓWNIEŻ


DVD

CIEKAWOSTKI

KSIĄŻKI

SYLWETKI

MUZYKA

DOWNLOAD

AUTOR: HUMUNGUS

 
     
 



::GALERIA::