SPIS WEDŁUG TYTUŁÓW ORYGINALNYCH

0-99A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  Q  R  S   U  V  W  X  Y  Z  Ż  Ź


 



 

CALVAIRE



 

 

::TYTUŁ POLSKI::
Kalwaria

::REŻYSERIA::
Fabrice du Welz

::SCENARIUSZ::
Fabrice du Welz,
 Romain Protat

::MUZYKA::
Vincent Cahay

 

::OBSADA::
Laurent Lucas, Jackie Berroyer, Philippe Nahon...

::KRAJ::
Belgia, Francja, Luksemburg

::ROK::
2004

::CZAS TRWANIA::
 90 min.


 
 

Każdy z miłośników grozy zna dobrze współczesne realia odnośnie ulubionego gatunku. Nie wygląda to niestety zbyt ciekawie. Większość nowych tytułów, po wnikliwej analizie, okazuje się być porażką, w mniejszym lub większym stopniu. Taka jest prawda, choć wielu twórców mogłoby w tym momencie zmarszczyć brwi w złowrogim grymasie:) Nie jest jednak zupełnie tragicznie. Od czasu do czasu zdarzają się przebłyski dające nadzieję…i kilkadziesiąt minut prawdziwego strachu, okraszonego sporą dawką ambicji. O to przecież w tym wszystkim chodzi.

    

W 2004 roku Fabrice du Welz wyreżyserował film niezwykły. „Calvaire”, bo o nim mowa, opowiada historię Marca Stevensa. Już na początku projekcji dowiadujemy się, iż jest on „pieśniarzem” wykonującym ckliwe, tandetne piosenki na różnych imprezach okolicznościowych. Kończy właśnie występ w jednym z domów opieki. Wyrusza w dalszą trasę. Wszystko byłoby w najlepszym porządku gdyby nie awaria samochodu, do której dochodzi w jakiejś, z pozoru, niezamieszkałej okolicy. Pojawia się jednak niejaki Boris, dziwny człowiek, który bez przerwy mówi coś o swoim zaginionym psie, Belli. Mimo to, Marc dowiaduje się, iż w pobliżu znajduje się dom Paula Bartela. Udaje się tam z nadzieją, iż uzyska jakąś pomoc w naprawie samochodu. Pan Bartel okazuje się być bardzo życzliwym i pogodnym człowiekiem. Zaprasza Marca do siebie, oferując mu nocleg i ciepły posiłek. Zapewnia, że nazajutrz przybędzie mechanik i Marc ruszy w dalszą drogę. Wszystko zdaje się zmierzać w dobrym kierunku. Nic bardziej mylnego. Bohater wpada w sidła straszliwego koszmaru. Następny występ Marca wisi na włosku, jego życie…także.

    

„Kalwaria” to groza w najczystszym wydaniu, choć sama historia nie jest może zbyt odkrywcza. Widz ma często wrażenie, że gdzieś już to widział. Nie przeszkadza to jednak w odbiorze filmu. Sprawnie zrealizowana opowieść, z niesamowitym klimatem, naprawdę porusza widzem. To się czuje na własnej skórze. Podczas projekcji zapominamy nawet w jakich czasach dzieje się akcja filmu. Atmosferę grozy i paranoi wyczuwamy nawet w krajobrazach i otoczeniu. Najmniejsze nawet szczegóły emanują tutaj złowrogą łuną. Wielkim plusem jest także gra aktorska. Nie można się do niczego przyczepić. Lucas i Berroyer zagrali fenomenalnie. Od strony technicznej film również prezentuję się pozytywnie, szczególnie muzyka i zdjęcia. Niektórzy przyczepią do samej koncepcji filmu, a dokładniej, do jej wtórności. Nie zaprzeczę. Byłbym wierutnym kłamcą. Ale czy wtórność ma zawsze wydźwięk negatywny? Obejrzyjcie obraz Welza, a przekonacie się, że nie zawsze musi tak być. Reasumując, „Kalwaria” to film naprawdę wartościowy. Widz z ciekawością czeka na dalszy rozwój akcji, a co najważniejsze, nie doznając znużenia. To wielki plus. Zdobądźcie ten film i przekonajcie się o słuszności moich słów. Na tym zakończę.



 

::PLUSY::
+ niesamowity klimat!,
+ realizacja,
+ Lucas i Berroyer,
+ przywraca wiarę w niekomercyjne, europejskie kino grozy.

::MINUSY::
- wtórność,
- miłośnicy krwawych efektów gore mogą czuć spory niedosyt.


::OCENA FILMU::

8,5/10



 

   

AUTOR: PABLO