| |
"Cat's Eye" jest zbiorem
trzech opowieści, pełnych czarnego humoru, z małym dreszczykiem emocji. Historia
ta zstała przedstawiona z punktu widzenia kota, który podróżując po kraju,
dostrzega nieprawdopodobne sytuacje. Nasz główny bohater zaczyna swoją przygodę
w Nowym Jorku. Obserwuje poczynania palacza, który zgłosił się do kliniki
antynikotynowej. Metody stosowane w owej klinice były niekonwencjonalne,
ponieważ po zapaleniu papierosa "agenci" zaczynają torturować rodzinę
hospitalizowanego. Atlantic City, to drugie z miast, jakie odwiedza nasz
obserwator. Tym razem bogaty hazardzista mści się na kochanku swojej żony.
Jedynym sposobem, aby uniknąć zemsty, jest zakład. Jeśli wygra, będzie wolny.
Wilmington to ostatnie zmaganie Generała. Amanda, to mała dziewczynka, którą
nękają przerażające koszmary. Jedynym rozwiązaniem jest nowo zaadaptowany
kotek...
Stephen King jest światowej
klasy pisarzem. Często jego powieści i nowele są adaptowane na potrzeby
wielkiego ekranu. Tak samo jest z "Cat's Eye". Znawcy klasycznego horroru
wiedzą, że filmy oparte na jego książkach są bardziej opowieściami z
dreszczykiem, niż obrazem grozy, który może powalić widza z nóg. Podczas
oglądania, uczucie strachu odchodzi w zapomnienie. Nie wiem jakie było
zamierzenie autorów, ale nie istnieją takie sytuacje, w których choćby na chwilę
czulibyśmy niepokój czy inną formę strachu. "Cat's Eye" klimatem przypomina "Creepshow",
w którym jak tutaj mamy zlepek różnych historyjek. Przyznam, że takie krótkie
formy są dużo ciekawsze niż film, który trwa półtora godziny i dopiero po
połowie dowiadujemy się o co tak naprawdę chodzi. W "Cat's Eye" już po chwili
autorzy przedstawiają nam motyw, którym będziemy się kierować do końca trwania
seansu.
Każda z opowieści jest
oryginalna. Weźmy na przykład pierwszą. Nałogowy palacz, chcący rzucić palenie,
wstępuje do kliniki antynikotynowej. Ku jego zaskoczeniu, doktor objaśnia mu
dokładnie, co stanie się z jego rodziną, jeżeli zapali papierosa. Początkowo
mają podłączyć jego żonę pod prąd, później zająć się jego córką, jeśli to nie
pomoże, posuną się do bardziej drastycznych metod. Jak widać, każda z tych
nietypowych sytuacji ma swoje przesłanie. Jedynie ostatnia historia jest
zupełnie z innej beczki. Pomysły Stephena Kinga wiele razy zadziwiają swoją
oryginalnością i końcowym efektem. Oczywiście liczę się z tym, że film ten może
spotkać się z dużą falą krytyki. Jeśli nie poznałeś jeszcze klimatu, w którym
pisze Stephen King, to ten film przedstawi ci go w stu procentach.
"Cat's Eye" jest klasycznym
przykładem klimatu, w którym pisze Stephen King, dlatego też pamiętajcie o tym
przed włączeniem tego filmu. Jak na 1984 rok, ekranizacja ta jest dość dobrze
zrobiona. Jedynym mankamentem jest brak znaczących efektów specjalnych. Ale
patrząc na obsadę trzeba pogratulować. Zatrudniono wiele znanych gwiazd. Efekt
końcowy jest po prostu oszałamiający. Jedynie do czego można się przyczepić to
już wcześniej wspomniane FX i oczywiście na miano horroru film ten nie
zasługuje. Podczas oglądania cieszy praktycznie wszystko. Nie ma nużących scen,
które wiją się w nieskończoność. Interesujące i szybkie rozwiązania trzech
historyjek. Po prostu nic dodać nic ująć. Jeśli jesteś fanem Stephena Kinga to
jest wyśmienita pozycja dla ciebie, a jeśli nie, to także powinieneś zobaczyć
ten film i przekonać się w jakich klimatach obraca się ten znany i szanowany
pisarz.
ZOBACZ RÓWNIEŻ

DVD |

CIEKAWOSTKI |

KSIĄŻKI |

SYLWETKI |

MUZYKA |

DOWNLOAD |
AUTOR:
PASTOR |
|