SPIS WEDŁUG TYTUŁÓW ORYGINALNYCH

0-99A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  Q  R  S   U  V  W  X  Y  Z  Ż  Ź


 



 

CHICAGO MASSACRE: RICHARD SPECK



 

 

::TYTUŁ POLSKI::
Masakra w Chicago. Narodziny potwora

::REŻYSERIA::
Michael Feifer

::SCENARIUSZ::
Michael Feifer

::MUZYKA::
Andres Boulton

::OBSADA::
Corin Nemec, Tony Todd, Andrew Divoff
...

::KRAJ::
USA

::ROK::
2007

::CZAS TRWANIA::
92 min.


 
 

W roku 1966 pewien Amerykanin, niejaki Richard Speck, zgwałcił i brutalnie uśmiercił osiem studentek. Mordercę udało się złapać, ponieważ dziewiąta z dziewcząt ukryła się pod łóżkiem w ten sposób przeżywając rzeź. Ponad czterdzieści lat później zbrodnia ta stała się kanwą filmu Michaela Feifera, niestety zbyt słabego, by mógł stać się hołdem poświęconym pamięci ofiar. W roli głównej wystąpił Corin Nemec, aktor, który zdobył popularność w latach 80-tych, często grywając niewydarzonych młodzieńców. Obok niego możemy oglądać charyzmatycznego Tony Todda, niezapomnianego Candymana, tym razem odtwarzającego postać jednego z „dobrych facetów” – policjanta. Jego pojawienie się jest zdecydowanie jednym z jaśniejszych punktów filmu.

Drogi potencjalny widzu! Jeśli sugerując się tytułem spodziewasz się półtoragodzinnej soczystej i emocjonującej jatki, odpuść sobie. Wydaje się, że zamiarem twórcy było raczej ukazanie portretu psychologicznego mordercy, a nie nakręcenie horroru. Mało tu typowych dla tego gatunku elementów – nie ma nadprzyrodzoności (choć w tym przypadku jej brak jest uzasadniony) i grozy, a makabry jak na lekarstwo. Kilka razy można co prawda zobaczyć pokiereszowane ciała i poplamionego krwią ofiar Specka, ale przemoc pozostała gdzieś poza ekranem, jest raczej zasugerowana niż pokazana. Sceny mordów opierają się głównie na wyeksponowaniu wyrazu twarzy Richarda zabijającego studentki.

Wydarzenia w filmie nie następują chronologicznie po sobie. Masakra w Chicago to zlepek epizodów, które składają się na swego rodzaju biografię mordercy, przeplataną niezbyt pasjonującą historia policyjnego śledztwa. Awangardowa konstrukcja fabuły zdecydowanie działa na niekorzyść filmu, ponieważ momentami trudno połapać się, czy mamy do czynienia z retrospekcją, czy może to już dalsze wydarzenie. Takie rozczłonkowanie męczy widza, a także niszczy całe napięcie i grozę, które powinny cechować film tego rodzaju – miał w końcu być historią bezbronnych ofiar czekających na okrutną śmierć. Dodatkowo reżyser najwyraźniej próbował wzbogacić swe „dzieło” o głębokie przesłanie. Szkoda tylko, że refleksje na temat szacunku do życia i jego braku w obecnym świecie, zostały przedstawione w formie moralizujących maksym wypowiadanych przez policjantów, przez co stały się groteskowe, sztuczne, wręcz nieco śmieszne.

Gra aktorska natomiast, jak na tak słaby i na siłę udziwniony film, jest całkiem przyzwoita. Fan horroru zawsze chętnie popatrzy na Tony Todda, a i Corin Nemec w roli Richarda Specka wypadł przekonywująco będąc odpowiednio odpychającym. Ścieżkę dźwiękową dość trudno nazwać muzyką – od czasu do czasu w tle pojawiają się buczące (w zamierzeniu twórcy zapewne niepokojące) odgłosy, niestety nie są one w stanie wykrzesać z filmu choćby grama napięcia i nastroju, bo te zostały unicestwione przez pokawałkowaną fabułę.

Historia miała potencjał, sprawdziłaby zarówno jako slasher, jak i film z przesłaniem. Ujęcie jej w konwencji pseudoawangardowo-quasipsychologicznej zaowocowało filmem nudnawym i rozczarowującym. seans Masakry w Chicago najlepiej zakończyć już na obejrzeniu okładki. 



 

::PLUSY::
+ Tony Todd i Corin Nemec
+
dość krótki

::MINUSY::
- zmarnowany potencjał
-
nuda
- 
pseudopsychologiczna, udziwniona forma
- 
nachalne moralizowanie
-
ścieżka dźwiękowa

::OCENA FILMU::
3
/10



 

   

AUTOR: KAROLINA GÓRSKA