| |
A ja myślałem, że
już nic mnie nie zaskoczy… Myliłem się i to jak bardzo. W latach
siedemdziesiątych i osiemdziesiątych typowym dla wielu produkcji
filmowych były hordy zombie. Zazwyczaj te bezmózgie istoty, kierujące
się pierwotną potrzebą zaspokojenia narastającego głodu ogałacały setki
miast z żywych istot, które po przez cudowny łańcuszek zmartwychwstawały
jako kolejne żywe trupy. Zazwyczaj w obliczu zagrożenia pojawiała się
grupka ludzi osaczona przez mięsożerne istoty, próbująca jakoś zwalczyć
potwory, których wygląd w każdym z prezentowanych wcześniej lub później
dzieł filmowych zmieniał się w zależności od budżetu. Zazwyczaj
przeżywała garstka, która zaczynała od nowa życie w nowej
rzeczywistości, która nie napawała optymizmem. Jednak lata
osiemdziesiąte to również rozkwit gatunku zwanego czarna komedia, w
której zawierały się elementy sensacji, horroru, czasami obyczaju. Zatem
znudzonemu widzowi brakowało tylko… i tu moje zaskoczenie…
zmotoryzowanych lasek w krainie zombie. W 1989r. powstał obraz, którego
twórcą był Dan Hoskins, kojarzony zazwyczaj z wytwórnią Troma INC. Zatem
mam przyjemność i zaszczyt zaprezentować najgorętsze laski na motorach
walczące z masą bezmózgich stworzeń… Jest na co popatrzeć…
Cała historia opiera się
o klasyczny scenariusz, wielokrotnie powielany w większości produkcji
traktujących o tej tematyce. Zatem siedem napalonych, odzianych w skóry,
gorących lasek wędruje po przez bezkresne drogi gdzieś, gdzie diabeł a może
zombie mówi dobranoc… Trafiają do miasta Zariah, które leży na całkowitym
Pustkowu, z dala od zgiełku cywilizacji. Owe miejsce okazuje się doskonałą
przykrywką dla szalonych eksperymentów Ralpha Willuma, którego obsesją są
kobiety a raczej ich unicestwienie. Wkrótce jeden z miejscowych dzieciaków
przypadkiem wypuszcza nieudany eksperyment naukowca na wolność, zatem armia
zombie, przynajmniej ich większa część rusz na podbój cywilizacji, no może
trochę przesadziłem… Na podbój Zariah, w którym zatrzymał się gang The Cycle
Sluts, czyli nasze w lateks przyodziane laski. Miastem wkrótce wstrząśnie ów
fakt, gdyż mieszkańcy nie są zdolni ze swoimi zmarłymi przedwcześnie
przyjaciółmi i rodziną. Gorącym laskom nie pozostaje nic innego jak tylko
skorzystać z okazji zarobku i wyeliminować kilka nieboszczyków, uratować
grupę niewidomych dzieci, przelecieć kilku facetów… No może w odwrotnej
kolejności. Wkrótce miasteczkiem Zariah będzie się działo… Bowiem
zapanowały: sex, zombie i nabuzowane testosteronem zdziry, gotowe na
wszystko. Po obejrzeniu tego filmy już nic cię nie zaskoczy…
W tej produkcji nie ma
miejsca na podniosłe sceny przemów oraz westchnień na temat unicestwienia
rasy ludzkiej, nie ma tu również miejsca na heroizm oraz współczucie za to
jest miejsce na sporą dawkę autoironii i sarkazmu, który wkomponowuje się w
lateks ubioru tytułowych bohaterek. Film nie straszy, miejscami rozbawia do
łez, jest doskonałym przykładem na kino nisko budżetowe, które w pewnym
sensie dopełnia całokształt kinematografii. Nie ma tu wyszukanych dialogów,
poziom gry aktorskiej prezentuje się jako przeciętny i sztuczny a po mimo to
chce się dalej oglądać daną produkcję. Obraz odmienny od poprzedników,
zdominowany pomieszaniem gatunkowym, w którego skład zalicza się komedię,
sensację i odrobinę horroru. Nie zaskoczą nas pełne widowiskowości sceny
walk i wybuchów, muzyka jest zdawkowo pasująca do całości, wprowadza nas w
klimat małomiasteczkowego hard rocka wiejskiego. Ale w tym wszystkim nie o
to chodzi, to zabawa konwencją, która doskonale spełnia swoją funkcję jako
tanie kino klasy B. Zatem nie spodziewajmy się wybitnego dzieła z gatunku
gore, bowiem przezabawne zachowanie zombie oraz sposoby ich
unieszkodliwiania spowodują uśmiech na twarzy a nie dreszcze na ciele. To
jest film alternatywny, z którym należy się zapoznać, który już samym
tytułem przyciąga męską widownię i nie tylko… Widzowie dopatrujący się
składnej fabuły również się zawiodą, ponieważ tu raczej nie ma rozbudowanych
wątków, po prostu prosty schemat i to w tym filmie jest najlepsze. Ogół
prostoty audiowizualnej, której celowym zamierzeniem jest odpowiedź na
wcześniejsze, bardziej rozbudowane produkcje, jakich wiele. To jest po
prostu bardzo dobrze zrobiona czarna komedia o groteskowym posmaku a jeżeli
komuś taki gatunek nie odpowiada radzę zwrócić się ku innemu wyborowi…
ZOBACZ RÓWNIEŻ

DVD |

CIEKAWOSTKI |

KSIĄŻKI |

SYLWETKI |

MUZYKA |

DOWNLOAD |
AUTOR:
REQUIEM |
|