SPIS WEDŁUG TYTUŁÓW ORYGINALNYCH

0-99A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  Q  R  S   U  V  W  X  Y  Z  Ż  Ź


 



 

DARK REMAINS



 

 

::TYTUŁ POLSKI::
Mroczne szczątki

::REŻYSERIA::
Brian Avenet-Bradley

::SCENARIUSZ::
Brian Avenet-Bradley

::MUZYKA::
Benedikt Brydern

::OBSADA::
Greg Thompson,
Doug Hammond
...

::KRAJ::
USA

::ROK::
2005

::CZAS TRWANIA::
91 min.


 
 

Małżeństwa kręcące horrory to raczej rzadkość. Brian i Laurence Avenet-Bradley’owie to para twórców, która nie ma zbyt wielu pozycji na swoim koncie. Jednak, gdy już zabiorą się za robienie filmów wychodzi im to całkiem dobrze. Mroczne szczątki to klimatyczna historia o duchach i nawiedzonych miejscach, opowiedziana w klimacie azjatyckich ghost - story. Dzięki połączeniu dobrych pomysłów i starych sprawdzonych wzorców, powstał sprawnie zrealizowany a co najważniejsze interesujący obraz.

Młoda para po śmierci dziecka, chcąc uciec od koszmaru rzeczywistości, wyjeżdża do małego domku w górach. Julie pogrążona w depresji, stara się zająć fotografią. Robi zdjęcia w budynku starego, opuszczonego więzienia. Allen jest pisarzem poradników technicznych. W ciszy i odosobnieniu domu na odludziu zajmuje się pracą. Małżeństwo odkrywa z czasem, że ich miejsce zamieszkania jest nie tylko nawiedzone, ale posiada mroczne tajemnice, których odkrycie będzie dla nich przerażającym doświadczeniem.

Film „Mroczne szczątki" mimo skromnego budżetu jest ciekawy i potrafi przestraszyć. Na szczególną uwagę zasługują liczne jump–scenes z duchami w roli głównej. Demoniczne postacie wyskakujące z różnych miejsc, potrafią zrobić naprawdę piorunujące wrażenie. W najmniej oczekiwanych momentach pojawia się zjawa, która znika po kilku sekundach tak, aby widz nie zdążył się nią znudzić. Takich ujęć jest w filmie bardzo dużo, co jednak z czasem zaczyna trochę nużyć i nie przynosi już oczekiwanych rezultatów zaskoczenia.

Aktorstwo w „Mrocznych szczątkach” stoi na przyzwoitym poziomie. Nieco irytująca jest postać Julie, wiecznie smutnej i pogrążonej w depresji dziewczyny. Jednak taka zapewne była wizja reżysera. W zasadzie tylko w jednej scenie retrospekcji, widz może obserwować uśmiechniętą i wesołą mieszkankę domu. Później, aż do samego końca filmu, jest tak smętna, że momentami wręcz karykaturalna.

Ciekawie została zrobiona charakteryzacja duchów, która przypomina tą z azjatyckich filmów grozy, takich jak „Ringu” czy „The Grudge”. Jest nieprzesadzona, jednak sugestywna i przerażająca. Interesujący jest również motyw ze zmarłymi postaciami pojawiającymi się na zdjęciach Julie. Zabieg ten, co prawda już nieraz był wykorzystywany w różnego rodzaju filmach, jednak tym razem idealnie wpasowuje się do klimatu i nastroju „Mrocznych szczątków”.

Muzyka głównie w scenach finałowych, gdzie zjawy i duchy wychodzą niemal z każdego zakątka domu, może przyprawić o dreszczyk emocji i szybsze bicie serca.

Brian Avenet – Bradley odpowiedzialny był za reżyserię i scenariusz a jego żona Laurence zajęła się zdjęciami. Właśnie te elementy w filmie nie zawodzą. Świetne ujęcia i szybki montaż, głównie podczas ujęć z duchami w roli głównej powoduje, że film ogląda się doskonale. Może małżeństwo Bradley’ów w swoich następnych dziełach, powinno zająć się wszystkimi elementami produkcji? Może wtedy wyszedłby z tego horror doskonały?

Oglądając obraz późnym wieczorem w samotności na dużym ekranie, można naprawdę nieźle się wystraszyć. Twórcom udało się coś, czego brakuje ostatnio dużym kinowym hitom w stylu Resident Evil, w których efekt specjalne i budżet mogą przyprawić niejednego widza o zawrót głowy. Czasami prostsze środki i misterne, stopniowe budowanie nastroju jest znacznie ciekawszym zabiegiem, niż ogromne pieniądze wydawane na coraz doskonalsze techniki obrazu.

Zachęcam do sięgnięcia po obraz małżeństwa Bradley’ów, który powinien usatysfakcjonować każdego kinomaniaka lubiącego się bać. Życzyłbym sobie, aby kolejne produkcje tej utalentowanej pary, były przynajmniej równie dobre jak „Mroczne szczątki”… a może nawet lepsze.



 

::PLUSY::
+ Nastrój
+
Mroczny klimat
+ Dobre aktorstwo
+ Muzyka

::MINUSY::
- Zbyt dużo jump - scenes
- Stara i dobrze ograna historia o duchach i nawiedzonych miejscach

::OCENA FILMU::
8
/10



 

   

AUTOR: WOJCIECH KULAWSKI