| |
Opowiem wam
historie… pewnego razu, żył mężczyzna, który kochał pewną kobietę. Dla
niej wykonał lalkę na jej własne podobieństwo, ale nie wiedział o jednej
rzeczy, że lalka, którą stworzył potrafiła go kochać. Wkrótce kobieta
została zamordowana a on wiedział kim jest morderca. Został pobity na
śmierć a ostatnią rzeczą, którą widział, była wpatrzona w niego twarz
lalki. Być może lalka nie potrafiła o nim zapomnieć…? Pozostała przy
nim… Przy jego grobie… I tak by się mogła zakończyć historia… Jednak
istnieje inna… Sześćdziesiąt lat temu w wiosce, położonej pośród gór
pewien mężczyzna został niesłusznie zabity. Utrzymywał, że jest
niewinny, lecz nikt mu nie wierzył. Tylko lalka, którą stworzył,
wierzyła jego słowom… Postanowiła się zemścić na prawdziwych mordercach,
na tych czterech zabójcach, którzy zamordowali jej twórcę. Ukarać… Lalka
miała szczęście, spotkała bowiem kogoś, kto mógł pomóc jej w tym, aby
jej zemsta stała się rzeczywistością… W gniewie i zawiści rosła w siłę.
Znalazła jednego po drugim, tych, którym przeznaczona była kara….
Rzuciła czar, by wszyscy ci mordercy zjawili się w domu lalkarza… Czar
był bardo trudny, ponieważ, musiała kogoś zabić… Znalazła również
prawdziwego mordercę, przez którego jej ukochany musiał być niewinnie
zlinczowany… Mawiają, że piętno jak dziedzictwo… Przechodzi z ojca na
syna…
Po raz kolejny,
niepowtarzalny klimat filmów produkcji japońskich wprowadził mnie w krainę
dreszczowców. Po wielu kontynuacjach sądziłem, że pomysł na udany horror z
użyciem marionetek już dawno się wyeksploatował… I jakie było moje,
niezwykle pozytywne zaskoczenie po odbytym seansie… Po raz pierwszy od lat
ukazał się film, którego fabuła od samego początku aż do końca trzyma w
takim napięciu, że aż nie można odwrócić wzroku od ekranu. Każda scena jest
nawiązaniem do kolejnej lub poprzedniej sekwencji filmu, nie ma
jakichkolwiek niedomówień, idealna muzyka, znakomita sceneria… Grozą powiewa
z każdej strony. Kolejnym atutem są wspaniale wyeksponowane rekwizyty, oraz
szereg efektów specjalnych a raczej powiedział bym technicznych, które
wkomponowują się w tło ciągle narastającego napięcia. Wszelkie odgłosy,
każdy szczegół został bardzo dokładnie dopracowany. Ale to nadal nie
wszystko! Na uznanie zasługuje również scenariusz i reżyseria, oraz kreacje
aktorów, dzięki którym, odczuwamy wszelkiego rodzaju emocje… Mam nadzieje,
że ten film jako nie liczny będzie miał kontynuację, ponieważ jako jeden z
nielicznych na ową zasługuje… Szkoda, że nieliczni widzowie polskiej widowni
mieli okazję obejrzeć ten rarytas, dlatego namawiam was do tego by za
wszelką cenę nabyć jakikolwiek nośnik z tym filmem, wygodnie zasiąść i
wyłączyć się na dwie godziny… Pełna izolacja wskazana… Naprawdę warto…
ZOBACZ RÓWNIEŻ

DVD |

CIEKAWOSTKI |

KSIĄŻKI |

SYLWETKI |

MUZYKA |

DOWNLOAD |
AUTOR:
REQUIEM |
|