| |
Uczniowie college'u na wycieczce edukacyjnej.
Wyspa.
Brak zasięgu.
Tajemniczy morderca.
Cięcie.
To kolejny z filmów, który łączy cechy dwóch
gatunków – horroru (ściślej mówiąc slashera) i komedii. Jego twórcy z
pewnością doskonale bawili się przy pracy, natomiast podziwianie efektów ich
wysiłku artystycznego nie jest już tak przyjemne.
Trzeba jednak przyznać, że zaczyna się
nieźle. Oto samotny, przerażony człowiek, w którym fani horroru mogą
rozpoznać Kane'a Hoddera, ucieka przed prześladowcą po lesie. Bez
powodzenia. Następnie akcja przenosi do college'u, gdzie uczy się grupka
bohaterów filmu. Kierowana chęcią poprawienia ocen młodzież wybiera się w
celach edukacyjnych na prawie bezludną wyspę. Jak zwykle w tego typu
filmach, co zresztą należy do ich lubianych cech, młodzi nie spodziewają
się, że wielu z nich straci życie podczas szkolnej wyprawy. Kto przeżyje?
Czy będzie to nieśmiała kujonka w okularach? Beztroska fanka ciężkiego
brzmienia? Szkolny gwiazdor sportowy? I, przede wszystkim, kto i dlaczego
zabija?
W Cięciu dużo mówi się o
kinematografii, zwłaszcza o horrorach, zarówno tych, które przeszły do
klasyki, jak i o najnowszych produkcjach. Zamierzony autotematyzm filmu
usprawiedliwia wtórność fabuły, nie da się mu zarzucić bezmyślnego
kopiowania, ponieważ wszelkie sceny zaczerpnięte z innych horrorów są w nim
umieszczone jak najbardziej celowo. Jest to bowiem film o kinomanach. Horror
ten nie prezentuje wysokiego poziomu, może jednak pełnić funkcję swoistego
hołdu dla źródeł inspiracji – Ptaków, Piły czy Teksańskiej
masakry piłą mechaniczną.
Gra aktorska w Cięciu nie oszałamia,
jest po prostu poprawna, być może dlatego, że prawie wszystkie role były
odtwarzane przez aktorów serialowych, niekoniecznie z pierwszego planu. Jako
nieśmiała kujonka w okularach wystąpiła Danica McKellar – Winnie Cooper,
wielka miłość Kevina Arnolda, bohatera Cudownych lat. Występując w
Cięciu raczej nie popchnęła swej kariery do przodu. Na ekranie
zobaczymy między innymi także Seana Kannana i Adrienne Frantz z żywej
legendy wyjątkowo mulących telenowel, Mody na sukces. Poziom ich
umiejętności dowodzi, że na planie tasiemca niewiele się nauczyli. Jako
ciekawostki można potraktować wyżej wspomniany epizodyczny występ Kane'a
Hoddera na początku filmu oraz pojawienie się Williama Forsythe'a,
grywającego np. w filmach Roba Zombie.
Elementy humoru w tym filmie zdecydowanie
psują i tak nikłą atmosferę grozy, jednocześnie będąc mało śmieszne.
Zobaczymy trochę krwi, ale wytrawnego widza nic tu nie zaskoczy. Cięcie
nie prezentuje ani wymyślnego zakończenia, ani nie dostarcza mocnych wrażeń,
makabryczna jest tu tylko przewidywalność fabuły, a nie musiał być to zły
film. Humor i horror trzeba umieć łączyć, ponieważ zestawianie dwóch tak
odmiennych gatunków nie jest łatwe. Cięcie można zobaczyć, zwłaszcza
jeśli przyjmie się założenie, że „na bezrybiu i rak ryba.”
|

|
::PLUSY::
+ autotematyzm
+
dobry początek
+
scenografia
+ krwawe sceny
::MINUSY::
- przewidywalność
fabuły
- nieumiejętne
połączenie humoru z grozą
- niski
poziom humoru
- mało
elementów horroru
- zmarnowany
potencjał na typowy, ale przyzwoity slasher
::OCENA FILMU::
4/10 |

|
| |
|
AUTOR:
KAROLINA GÓRSKA |
|
|