::INFORMACJE::




::TYTUŁ POLSKI::

Wysłannik Piekieł 7: Deader

::
REŻYSERIA::
Rick Bota

::SCENARIUSZ::
Clive Barker, Neal Marshall Stevens

::MUZYKA::
Lorne Balfe, Henning Lohner
 
::ROK::
2005

::CZAS TRWANIA::
88 min.

::OBSADA::
Doug Bradley
Kari Wuhrer
Paul Rhys
Georgina Rylance

::PLUSY::
+ Świetnie dobrane lokacje
+ Posiada specyficzny klimat
+ Muzyka, gra aktorów, efekty specjalne


::MINUSY::
- Przypomina bardziej thriller niż horror
- Mała ilość scen, które przerażają
- Niestała akcja

::OCENA FILMU::
7/10
 

 


SPIS WEDŁUG TYTUŁÓW ORYGINALNYCH

0-99A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  Q  R  S   U  V  W  X  Y  Z  Ż  Ź


HELLRAISER 7: DEADER

 

Do londyńskiej gazety trafia tajemnicza kaseta przedstawiająca nieprawdopodobne rzeczy. A mianowicie ukazuje ona śmierć kobiety, która przez pocałunek nieznanego mężczyzny powraca z powrotem do świata żywych. Żądna sensacji reporterka podąża do Bukaresztu. Na miejscu sytuacja okazuje się całkowicie inna, bardziej brutalniejsza i niebezpieczniejsza. Reporterka im bardziej pogłębia się w tą sprawę tym gorzej na tym wychodzi. Jak najszybciej musi rozwikłać tą zagadkę...

Zapowiadana już od dłuższego czasu następna część Hellraisera w końcu wchodzi na rynek. "Hellraiser: Deader" wykonaniem przypomina bardziej piątą i szóstą część niż którąś z pierwszych, które okazały się jednymi z najlepszych. Pinhead'a zobaczyć można jedynie na samym końcu filmu, gdzie rozprawia się z ludźmi. A tak po za tym pokazuje się jedynie w "wizjach" reporterki. W pierwszych planach scenariusz tego filmu wcale nie miał przedstawiać następnej części "Hellraiser'a", tylko zupełnie inny horror lub thriller.

Zauważyłem, że coraz więcej horrorów kręci się w Europie Południowej, gdzie filmowcy najprawdopodobniej znajdują coraz to lepsze możliwości do zrealizowania dobrego filmu. Mroczne lokacje sprawiają, że widz z większą chęcią i zainteresowaniem poznaje tamtejsze klimaty. Choć "Hellraiser: Deader" bardziej przypomina thriller niż horror, to i tak się go dobrze ogląda. Nie ma tutaj jakiś przerażających scen, na których widz wpadłby w jakiś euforyczny stan z którego ciężko byłoby mu się otrząsnąć. Film jest raczej spokojny, tylko czasami może lekko wystraszyć. Po raz pierwszy zostały wykorzystane nowe pomysły, które nie pojawiły się w poprzednich częściach. Jest ich sporo, jednak zobaczcie film sami, żeby się o tym przekonać.

Film przepełniony jest masą efektów specjalnych, które są dość dobrze zrobione. Większość z nich zostało tak zrobionych, żeby były unikalne nie widoczne gdziekolwiek indziej. Gra aktorska stoi na dobrym poziomie, nie można wyłonić jakiejś czołówki, która by przeważała, ponieważ gra wszystkich jest imponująca. Muzyka także robi swoje, to dzięki niej film posiada swój specyficzny klimat, który zazwyczaj jest mroczny.

"Hellraiser: Deader" przypomina bardziej piątą i szóstą część serii, a nie pierwowzór, w którym była masa przemocy i niesamowity klimat. Postawiono tutaj bardziej na efekty specjalne niż na klimat. Jednak oglądając ten film mile można się zaskoczyć pomysłami jakie zostały wykorzystane. Polecam ten film wszystkim ludziom, chodź jest oczerniany przez masę ludźmi mi się spodobał i uważam, że jest lepszy od dwóch poprzednich części. Polecam i miłego oglądania.


ZOBACZ RÓWNIEŻ


DVD

CIEKAWOSTKI

KSIĄŻKI

SYLWETKI

MUZYKA

DOWNLOAD
 
 


AUTOR:
PASTOR
 

 
 



::GALERIA::