| |
Piąta odsłona
kultowego horroru o stworzeniach wykreowanych w powieści Gary'ego
Brandnera, która stała się inspiracją dla wielkiego powrotu jakże
pomijanej legendy o wilkołakach w filmach grozy. Pierwsza część
osiągnęła niebywały sukces, zatem kwestią niedługiego okresu widzowie
mieli okazję oglądać nawiązania do pierwowzoru literackiego. Zatem lata
osiemdziesiąte również nie skąpią nam doznań w formie filmowych stworów
pustoszących okolicę, do których zalicza się saga „Skowyt”. Kolejne
części z góry były realizowane na rynek masowy pomijając duży ekran,
czego rezultaty są widoczne w technice wykonania, jednak zdarzają się
kontynuacje, które niewiele odbiegają od pierwowzoru, do nich należy
Howling V - The Rebirth, którego zadaniem jest wyjaśnienie pewnych
niedociągnięć fabularnych poprzedników, wyłączając oczywiście część
pierwszą.
W 1489 roku, w
Budapeszcie podczas pamiętnej zamieci śnieżnej doszło do zaciekłej walki, w
której wszyscy byli przegrani. Grupa szlachciców podczas wieczornej kolacji
została zaskoczona przez grupę wilkołaków, stoczono walkę, w której poległa
większość ludzi. Ocalał rycerz i jego małżonka, której zadaniem było
zmordowanie jej rodzonego dziecka, bowiem, mimo, iż przeżyli zostali
zarażenie. Jako osoby głęboko religijne dopuścili się grzechu śmiertelnego,
popełnili samobójstwo. Jednak okazało się, że kobieta nie była zdolna do
morderstwa, dziecko ocalało dając początek kolejnym pokoleniom wilkołaków.
Pięć wieków później w tym samym zamczysku, które przez wieki było objęte
przekleństwem przeprowadzono renowację. W dzień wielkiego otwarcia atrakcji
turystycznej zaproszono wyszukanych gości, między innymi aktorkę, fotografa,
reporterkę, zaś gospodarzem jest sponsor całej inwestycji, tajemnicza
postać, biznesmen Price. Zaproszeni goście zostają przewiezieni autobusem
wysoko w góry, gdzie położona jest owa spowita wieloma tajemnicami budowla,
kryjąca wiele zakamarków. Niczego nieświadomi gości chętnie korzystają z
udzielonej gościny, podczas kolacji dowiadują się o przeraźliwej historii,
do której ich przodkowie przynależeli, bowiem owe osoby zostały szczegółowo
wyselekcjonowane. Po kolacji zacznie się zwiedzanie budowli, nieświadomi
czyhającego niebezpieczeństwa rozproszą się po komnatach. Wkrótce zostaje
zaatakowana pierwsza ofiara, fotograf zagubiony w podziemiach zostaje
rozszarpany, na trop zbrodni wpada sceptyczna reporterka, która rozpocznie
dochodzenie. Pośród przybyłych jest, bowiem wilkołak, którego tożsamość musi
być odkryta przez potomków tajemnego bractwa tępiącego plagę… Zatem
pozostaje pytanie zadawane od wieków, kto jest bestią a kto jej ofiarą…
Jak się okazuje, nadal
nie wykorzystano w pełni możliwości, które pozostawiają poprzednie części
cyklu. Neal Sundstrom, reżyser oraz współtwórca scenariusza kreuje
atmosferę grozy i zaskoczenia poprzez drapieżną ścieżkę dźwiękową,
spekulatywną grę ujęciem oraz scenariuszem opartym o kryminalne śledztwo.
Począwszy od pierwszych ujęć zauważamy niski budżet produkcji, który
pogłębia przepaść po miedzy pierwszą częścią. Ścieżka dźwiękowa po mimo
interesującego tematu przewodniego, na dłuższą metę dręczy widza swoją
odtwórczością i nachalnym akcentowaniem morderstw. Sama fabuła po mimo
interesującej treści nie została prawidłowo ukazana, posiada wiele
niedociągnięć, które utrudniają seans. Poziom gry aktorów jest zróżnicowany,
niekiedy drażniąco banalny, bez uzasadnionego infantylizmu świadczy o
przeznaczeniu produkcji. Jednak zwarzywszy na poprzedników owa produkcja
jest pełniejszym rozwinięciem pierwowzoru, wytwarza atmosferę niepewności,
nasze rokowania na kolejną ofiarę bądź wilkołaka sprawnie są przekreślane.
Niestety charakteryzacja bestii jest nieudana, wręcz sztuczna, ukazuje
człowieka przebranego w kawałek włochatego futra z maską nieprzylegającą do
twarzy. Ciekawym rozwiązaniem jest sekwencja końcowa, która w nieznacznym
stopniu zaskakuje swoją treścią uzupełniając element horroru, jakim jest
nagły zwrot akcji. Fil nieznacznie się przeciąga poprzez długie wstawki oraz
ślamazarne ruchy potencjalnych ofiar. Jednak jak na rok produkcji oraz część
realizatorzy w pełni się wywiązali z zamierzenia tworząc film grozy
dopełniający klasykę. Zasługuje na uznanie sceneria, wszelkie tło akcji
wprowadza w klimat średniowiecznego ascetyzmu, wystrój pomieszczeń jest
stylizowany bardzo wyraziście tworząc idealną scenerię. Efektów specjalnych
zbytnio tu nie zauważymy, zastępują je ujęcia przemiany następnie zmontowane
klatka po klatce, co jest godne uwagi i nieco podwyższa jakość obrazu…
Jest to jedna z lepszych kontynuacji, która w pełni
satysfakcjonuje niewybrednego miłośnika kina lat osiemdziesiątych,
usatysfakcjonuje również miłośników Skowytu. Jednak dla osób, które
poszukują większych doznań typu gore, produkcja okaże się nieciekawa,
pozbawiona okrucieństwa. Mimo wielu wad dany film posiada potencjał w pełni
niewykorzystany, zatem warto obejrzeć kontynuację sagi porównując do
poprzedników. Stworzymy wtedy obraz całokształtu trylogii literackiej na
której punkcie oszalał świat…
ZOBACZ RÓWNIEŻ

DVD |

CIEKAWOSTKI |

KSIĄŻKI |

SYLWETKI |

MUZYKA |

DOWNLOAD |
AUTOR:
REQUIEM |
|