| |
Hypnos to hiszpański thriller pretendujący do
miana kina ambitnego. Kłopot w ocenie tego obrazu polega na tym, że jego
odbiór uzależniony jest od subiektywnych odczuć widza. Znajdą się zapewne
tacy, którzy będą produkcji bronić, inni stwierdzą, że jest niezrozumiała i
zagmatwana. Prawda leży jak zwykle pośrodku.
Policja dostaje zawiadomienie o morderstwie.
Na miejscu śledczy znajdują martwe ciało kobiety oraz dziewczynkę w stanie
głębokiego szoku. Na prośbę tytułowej bohaterki filmu, lekarki Beatriz
Vargas, dziecko zostaje przewiezione do kliniki, specjalizującej się w
leczeniu hipnozą. Pani doktor rozpoczyna pracę w tym samym zakładzie a jej
pierwszym zadaniem jest dotarcie do zagubionej i zamkniętej w sobie
dziewczynki. Z czasem okazuje się, że w klinice zaczynają dziać się dziwne
rzeczy. Lekarze prowadzą osobliwe sesje psychiatryczne z pacjentami, coraz
częściej przytrafiają się tragiczne wypadki, aż wreszcie zaczynają ginąć
pensjonariusze. Prowadzone na własną rękę śledztwo Beatriz zatacza coraz
szersze kręgi, co nie podoba się personelowi zakładu. Lekarka przestaje
odróżniać rzeczywistość od iluzji, jest przekonana, że zostanie zamordowana.

Do połowy film wydaje się być mrocznym
thrillerem klinicznym. Zawiązuje się intryga, a widz obserwuje kolejne wątki
zagadki. Jednak po czterdziestej minucie emisji obraz traci część fabularną
a staje się halucynacją, dziwnym zlepkiem wizji, próbującym oddać stan, w
jakim znajduje się Beatriz. Ta część realizacji jest zupełnie niezrozumiała
i trudna w odbiorze. Jednak taka zapewne była koncepcja twórców, chcących
pokazać umysły chorych psychicznie pensjonariuszy zakładu. Pytanie tylko,
czy film na tym zyskuje?

Od strony technicznej obraz zrealizowany jest
bez zarzutu, choć momentami widać, że jest to produkcja kina europejskiego.
Brak w nim dynamizmu ujęć i pracy kamery, którą charakteryzują teledyskowe
kadry z amerykańskich filmów. Aktorsko również nie można się do niczego
przyczepić, choć do zachwytów daleko. Najlepiej wypadła dwójka lekarzy
prowadzących klinikę, którzy z psychopatycznym wyrazem twarzy, prowadzą
terapię swoich podopiecznych. Efektów specjalnych również w obrazie nie
uświadczymy, jest kilka scen śmierci przedstawionych z odpowiednią dawką
emocji i krwi, wylewającej się z ekranu. Najgorzej wypadły psychopatyczne
wizje i halucynacje głównej bohaterki, które gdyby podane zostały w
odpowiedniej dawce byłyby znośne, jednak oglądanie ich przez dłuższy czas
nuży i nie wychodzi filmowi na dobre.

Hypnos to obraz trudny w odbiorze.
Potencjalny widz poszukujący rozrywki i odpoczynku po długim i ciężkim dniu
pracy, nie znajdzie w nim niczego, co zaspokoiłoby jego niezbyt wygórowane
oczekiwania. Jeśli jednak ktoś uwielbia zagłębiać się w ludzkiej jaźni,
odkrywać tajniki chorej psychiki, to Hypnos powinien zapewnić odpowiedni
poziom wrażeń. Jako zwolennik tej pierwszej grupy stwierdzam stanowczo – nie
polecam.
|

|
::PLUSY::
+
ciekawie
przedstawione sesje leczenia hipnozą
::MINUSY::
-
niezrozumiały
-
trudny w odbiorze
-
momentami nudny
- dla
koneserów babrania się w ludzkiej jaźni
::OCENA FILMU::
3/10 |

|
| |
|
AUTOR:
WOJCIECH KULAWSKI |
|
|