SPIS WEDŁUG TYTUŁÓW ORYGINALNYCH

0-99A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  Q  R  S   U  V  W  X  Y  Z  Ż  Ź


 



 

LET ME IN



 

 

::TYTUŁ POLSKI::
Pozwól Mi Wejść

::REŻYSERIA::
Matt Reeves

::SCENARIUSZ::
Matt Reeves,
John Ajvide Lindqvist

::MUZYKA::
Michael Giacchino

::OBSADA::
Kodi Smit-McPhee, Chloe Moretz, Richard Jenkins...

::KRAJ::
USA, Wielka Brytania

::ROK::
2010

::CZAS TRWANIA::
115 min.


 
 

Recenzując Pozwól mi wejść można przyjąć dwojaką perspektywę. Ponieważ jest to zarówno ekranizacja powieści, jak i remake, należałoby porównać go do literackiego pierwowzoru i wcześniejszego filmu. Niestety w tym momencie niżej podpisanej autorce brakuje kompetencji merytorycznych do wykonania tego zadania, będzie to zatem recenzja w punktu widzenia odbiorcy pozbawionego tego typu kontekstu.

   

Bohaterem filmu jest mały chłopiec, co często bywa zniechęcające już z definicji. Uczynienie główną postacią dziecka nierzadko automatycznie staje się powodem do złagodzenia scenariusza i obniżenia progu wiekowego odbiorców. Nie tym razem jednak. Po Pozwól mi wejść nie należy spodziewać się kina familijnego. To film poważny, emocjonalnie przytłaczający, dzieci nic z niego nie zrozumieją. Główny bohater, Owen, chłopiec około dwunastoletni, znalazł się w trudnej sytuacji po rozwodzie rodziców. Razem z matką przeprowadził się w nowe miejsce, zmienił szkołę. Dnie spędza pozostawiony samemu sobie, wieczorami słucha telefonicznych kłótni rodziców. Do tego jest prześladowany w szkole przez silniejszych uczniów. Wszystko wydaje się zmieniać na lepsze, kiedy sąsiadką Owena zostaje Abby, jego nieco tajemnicza rówieśniczka, która chodzi boso po śniegu i mieszka z ojcem opuszczającym nocami mieszkanie. Osamotniony chłopiec lgnie do nowej towarzyszki, oferując dziewczynce pełnię uwagi i akceptację, jakiej ta bez wątpienia potrzebuje.

   

Jedną z wielu zalet Pozwól mi wejść jest twórcze podejście do tematu wampira, bo tym właśnie jest Abby - odżywia się krwią, światło słoneczne jest dla niej zabójcze, podobnie jak przekroczenie progu cudzego domu bez zaproszenia. Ponieważ jej ciało na zawsze zachowało dziecięcą formę, najłatwiej zbliżyć się do dzieci. Wampirzyca jest z jednej strony dziecinna, z drugiej śmiertelnie poważna i świadoma wielu kwestii jeszcze niedostępnych niewinnym dzieciom. Owen, ze swym bagażem rodzinnych doświadczeń, staje się jej godnym towarzyszem. Jednak przyjaźń z Abby, duchowa bliskość pomimo odmienności natury, która powoli zaczyna nosić znamiona pierwszej miłości, zostanie okupiona wyrzeczeniami i wzbudzi wiele rozterek.

   

Film zawiera rozsądną dawkę napięcia, jest odpowiednio nastrojowy (chwilami wręcz liryczny) i krwawy, choć nie da się go nazwać typowym horrorem, a jego otwarte zakończenie sprawia, że jeszcze długo po seansie zastanawiamy się nad losami bohaterów. Bycie wampirem w ciele dziecka wygląda na znacznie trudniejsze niż w przypadku dorosłego. Ciało staje się wówczas barierą w kontaktach z ludźmi, przeszkodą nie do przejścia. Pozwól mi wejść to film złożony, dużo dramatu w tym horrorze, co poniekąd zbliża go do produkcji azjatyckich, zwłaszcza koreańskich. Po seansie długo nie można się otrząsnąć z emocji - głównie smutku i żalu, bo choć główni bohaterowie nie umierają, taka historia po prostu nie może skończyć się dobrze - to nie bajka.

Młodzi aktorzy spisali się nad podziw dobrze, Kodi Smit-McPhee w roli Owena jest wiarygodny, a Chloe Moretz jako Abby wręcz zachwyca. Oboje mają już za sobą pewien dorobek aktorski, zapewne dlatego grają profesjonalnie i z wyczuciem. Pozwól mi wejść to film ze wszech miar udany, zarówno od strony artystycznej, jak i fabularnej, przeznaczony dla widza wrażliwego, który szuka rozrywki na wysokim poziomie i nie stroni od trudnych tematów.



 

::PLUSY::
+ oryginalny
+ poruszający
+ dobra końcówka
+ nastrój
+ napięcie
+ efekty specjalne

::MINUSY::
- brak

::OCENA FILMU::
10
/10



 

   

AUTOR: KAROLINA GÓRSKA