SPIS WEDŁUG TYTUŁÓW ORYGINALNYCH

0-99A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  Q  R  S   U  V  W  X  Y  Z  Ż  Ź


 



 

PET SEMATARY 2



 

 

::TYTUŁ POLSKI::
Smętarz Dla Zwierzaków 2

::REŻYSERIA::
 Mary Lambert

::SCENARIUSZ::
Richard Outten

::MUZYKA::
Mark Governor

 

::OBSADA::
Darlanne Fluegel, Jim Peck, Edward Furlong...

::KRAJ::
USA

::ROK::
1992

::CZAS TRWANIA::
 100 min.


 
 

Chase wyjeżdża do małego miasteczka by zacząć nowe życie po śmierci żony. Bierze ze sobą swego trzynastoletniego syna Jeff'a. Jeff zaprzyjaźnia się z Drew, który mieszka tylko z surowym ojczymem Gus'em. Pewnego dnia Gus zabija psa Zowie, którego Drew bardzo kochał. Zdesperowani tragedią chłopcy przypomnieli sobie o niedawno usłyszanej  legendzie związanej z cmentarzem na indiańskiej ziemi i postanawiają pochować tam martwego psa w nadziei, że wstanie z martwych. W noc Halloween Gus nakrywa, że Drew zadaje się z bandą miejscowych chuliganów i w złości chce go pobić. Jednakże pojawia się Zowie i brutalnie zabija Gus'a. Chłopcy zamierzają zakopać teraz na cmentarzu i ojca Drew. Kiedy i on powraca z zmarłych, przeżywający wciąż stratę matki Jeff postanawia wskrzesić ją na cmentarzu…

    

Scenariusz jest niezbyt ciekawy, to po prostu mała powtórka z rozrywki, po ciekawej pierwszej części, dostaliśmy lekki i głupiutki sequel. Za reżyserię wzięła się ponownie Mary Lambert, widocznie nie była w formie dając fanom tak słaby film. Z przykrością muszę stwierdzać, że na seansie przysypiałem, a to chyba duża rekomendacja na jego przeciętność. „Smętarz dla zwierzaków 2” bardziej przypomina kolejny odcinek „Gęsiej skórki” niż rasowy horror, jakim była część pierwsza. Zapewne na taki charakter filmu wpłynęło obsadzenie w rolach głównych dwóch nastolatków. Do ich gry nie mogę się przyczepić, iż wywiązali się ze swoich obowiązków, są wiarygodni. Jednego z nich (Jeff’a) grał Edward Furlong, znany każdemu z „Terminatora 2”. W Gus’a wcielił się  Clancy Brown, który na koncie ma takie filmy jak „Nieśmiertelny”, „Skazani na Shawshank”, „Żołnierze kosmosu” i „Tropiciel”.

    

Minusem jest to, że zombie nie są jak zombie, bardziej przypominają poturbowanych ludzi, którzy mają nieopatrzone rany i bród… Są wyluzowane, normalnie rozmawiają, a jedyna szczególna zmiana to agresywność i odporność na ból, ciosy itd. Ciekawie wygląda charakteryzacja chłopaka, którego twarz została zmasakrowana przez motor, a potem jako zombie wygląda przerażająco i odrażająco. Muzyka (The Ramones) jest strasznie denerwująca, młodzieżowe brzmienia choć miłe dla ucha, nijak pasują do tego filmu. Zamiast nastrojowych dźwięków, dostaliśmy pop-rockową muzykę, pojawiającą się np. przy scenach zabójstw. Jak już wyżej nadmieniłem charakteryzacja w filmie stoi na wysokim poziomie, jest to jedna z niewielu rzeczy ratujących ten horror. Realistyczne rany i morderstwa dokonywane przez agresywne żywe trupy. Szczególnie zapada w pamięć pies Zowie, jest bardzo dobrze wytresowany i prezentuje się tak jak przystało na psa zombie, brudny, poraniony i agresywny. Komu przypadł do gustu kot z jedynki, ten na pewno polubi Zowie.

    

 

Film należy polecić młodym fanom horroru, którzy nie oczekują od filmu przemyślanego scenariusza i klimatu grozy. „Smętarz dla zwierzaków 2” jest na jeden raz, obejrzeć można z nudów, a w innym przypadku szkoda czasu. Zdążyłem z resztą przywyknąć, że sequele ekranizacji dzieł S.Kinga, z reguły są nie udane.


 

::PLUSY::
+ charakteryzacja
+ pies Zowie
+ aktorstwo

::MINUSY::
- zombie
- scenariusz
- brak klimatu
- muzyka


::OCENA FILMU::

4/10


 

   

AUTOR: DEJW