| |
Już po tytule filmu
Zuccona można domyślić się, że mamy do czynienia z kolejną ekranizacją prozy
Lovecrafta. Mniej lub bardziej udanych adaptacji opowiadań samotnika z
Providence było na pęczki, co już na wstępie potrafi wzbudzić sceptycyzm
wobec następnej odsłony. Sięgając po ten włoski film można jednak zostać
mile zaskoczonym, a nawet wpaść w niekłamany zachwyt. W horrorze tym
zręcznie połączono wątki trzech utworów Lovecrafta: tytułowego Przeklętego
Domu, Muzyki Ericha Zana oraz Snów w domu wiedźmy. Główni bohaterowie, Alex
i Rita, decydują się zbadać pewien stary, niezamieszkany dom, który cieszy
się od dawna złą sławą. Z konieczności zostają tam na noc, nie spodziewając
się ogromu koszmarów, jakich przyjdzie im doświadczyć. Ich dochodzenie to
wątek główny filmu, spajający pozostałe.
Przeklęty dom jest
krótki (tylko 85 minut), ale treściwy. Nie ma w nim ani jednego zbędnego
ujęcia czy niewykorzystanych minut. Niesamowity, hipnotyzujący wręcz nastrój
nie pozwala oderwać wzroku od ekranu oraz stawia film Zuccona na równi z
takimi perłami gatunku jak na przykład The Beyond Fulciego. Rewelacyjna
atmosfera Przeklętego domu została stworzona głównie przez muzykę,
mistrzowskie operowanie światłem i kolorem oraz sposób, w jaki poszczególne
sceny, niekiedy dziwne i surrealistyczne (dziewczyna w białej, zakrwawionej
sukience), splatają się w całość. Podczas seansu nie raz można poczuć
dreszcz wzdłuż kręgosłupa.
Zuccon nie stroni
ponadto od efektów gore, które dodatkowo wzbogacają nastrój filmu. Elementy
makabry są idealnie wyważone, nie ma w nich ani grama przesady, jaka często
zbliża krwawe filmy do śmieszności. Są wystarczająco realistyczne i
wyjątkowo przejmujące. Przeklęty dom to prawdziwa uczta dla oczu
rozmiłowanych w estetyce horroru, a także jedna z nielicznych ekranizacji
Lovecrafta, w której udało się odtworzyć specyficzną atmosferę jego
opowiadań i nie wypadło to ani blado, ani sztucznie. Choć filmów grozy o
przeklętych domach istnieje wiele, ten, jako jeden z nielicznych, nie jest
tylko kolejnym klonem tego motywu, ale prawdziwym dziełem. Również aktorzy
stanęli na wysokości zadania i grają wystarczająco wiarygodnie. Z
autentycznym zaangażowaniem śledzimy losy bohaterów, zupełnie bezsilnych
wobec tego, z czym przyjdzie im się zmierzyć. Na tym polu bowiem mogą
jedynie przegrać...
Horror Zuccona nie
pojawił się w naszych kinach, nie był także w żaden sposób reklamowany. Mimo
słabego marketingu jest filmem naprawdę wyjątkowym, gwarantującym silne
doznania, spełniającym oczekiwania fanów gatunku. Przeklęty dom zapada w
pamięć, po jednym seansie chciałoby się ponownie zanurzyć w jego gęstej,
hipnotycznej atmosferze. Obecnie dzięki, a wręcz ku chwale, wydawnictwa IDG,
można go kupić w każdym Empiku i „aplikować” sobie bez ograniczeń. To po
prostu trzeba zobaczyć.
Myślisz: „Horror
doskonały.” Mówisz: „Przeklęty dom.”
|

|
::PLUSY::
+ atmosfera
+ efekty gore
+ operowanie światłem
+ współgranie elementów horroru
+ muzyka
+ udana ekranizacja
+ dziewczyna w białej sukience
::MINUSY::
- brak
::OCENA FILMU::
10/10 |

|
| |
|
AUTOR:
KAROLINA GÓRSKA |
|
|