::INFORMACJE::




::TYTUŁ POLSKI::

Shutter

::
REŻYSERIA::
Bunjong Pisunthanagoon,
Pakpoom Wongpoom


::SCENARIUSZ::
Bunjong Pisunthanagoon,
Sopon Sukdapisit


::MUZYKA::
Chartchai Pongprapapan

::ROK::
2004

::CZAS TRWANIA::
97 min.

::OBSADA::
Achita Sikamana
Panu Puntoomsinchal
Unnop Chanpaibool
Achita Wuthinounsurasit
Chachchaya Chalemphol

::PLUSY::
+ Ciekawa i przejmująca historia
+ Strrrrach !!!
+ Charakteryzacja ducha
+ Praca kamery
+ Zaskakujące zakończenie
+ Aktorzy

::MINUSY::
- Nie dla fanów krwawych i brutalnych horrorów

::OCENA FILMU::
10/10
 

 


SPIS WEDŁUG TYTUŁÓW ORYGINALNYCH

0-99A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  Q  R  S   U  V  W  X  Y  Z  Ż  Ź


SHUTTER AKA SHUTTER: THEY ARE AROUND US, THE

 

W latach '80 horror, jako gatunek filmowy, przechodził swój złoty okres. Produkcje, które wówczas powstały, po dziś dzień są uważane za jedne z najlepszych w dorobku kina grozy. Wszystko to dzięki amerykańskim i włoskim pomysłom. Obecnie horror przechodzi swoje odrodzenie. Ponownie rozpoczęła się moda zarówno na kręcenie, jak i oglądanie takich spektakli. Od 2002 roku coraz więcej osób sięga po kasetę czy płytę z nadzieją na przeżycie czegoś straszliwego i podnoszącego adrenalinę. Jednak tym razem trend na tego typu filmy nie wywodzi się ani ze starego kontynentu, ani też z Ameryki. Lądem, który sprawił, że ludzie częściej chodzą do kina, jest Azja. Dzięki takim produkcjom, jak: "Ringu", "Dark Water", czy seria "JU-ON" horror azjatycki uważany jest przez wielu za ewenement...

Historia na pierwszy rzut oka wydaje się być podobna do większości tego typu produkcji. Po imprezce (oczywiście zakrapianej napojami wyskokowymi :P), dwójka bohaterów – Jane i jej chłopak Tune, udaje się w drogę powrotną do domu. Poprzez nieuwagę potrącają samochodem młodą dziewczynę. Zszokowani i kompletnie zdezorientowani, postanawiają uciec z miejsca wypadku, pozostawiając poszkodowaną na pastwę losu. Przyrzekają sobie nigdy nie ujawnić tego incydentu i zachować tajemnicę aż do grobu. Jednak po kilku dniach Tun, z zawodu fotograf, robi zdjęcia klasowe w jednej ze szkół. Podczas pracy, gdy tylko spogląda przez obiektyw, widzi zarys postaci tajemniczej dziewczyny. Również Jane odczuwa w pobliżu czyjąś obecność. Na domiar złego oboje zaczynają śnić koszmary. Czyżby duch potrąconej domagał się zemsty? Dokładnie tak, tyle że nie z powodu wypadku, bowiem historia nieżyjącej sięga czasów na długo przed tym nieszczęsnym zdarzeniem, a Tun, jak się później okazuje, ma z ofiarą wiele wspólnego. Co łączyło go z tajemniczą kobietą i jak cała historia się skończy?...

Film już od samego początku rzuca nas w wir wydarzeń. Fabuła, jak się przekonamy, jest bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać, ale właśnie ciekawe i tajemnicze poprowadzenie intrygi jest główną zaletą azjatyckich horrorów. Prócz wspaniałej historii obraz ten posiada niesamowity klimat i naprawdę potrafi przestraszyć. Wiele momentów po prostu zrywa z krzesła. Niektóre sceny przyprawiają serce o szybsze bicie i, siedząc jak na szpilkach, wyczekujemy najgorszego. Dźwięk to najważniejszy składnik w tego typu filmach, a tutaj jest po prostu świetny. Idealnie komponuje się z obrazem. Praca kamery stoi również na wysokim poziomie. Charakteryzacja ducha jest bardzo dobra; ukazuje czyste zło, znane z japońskich dzieł: blada skóra, czarne, długie, opuszczone na twarz włosy i wyraziste, przepełnione bólem i rozpaczą oczy. Ale jeżeli właśnie takiego obrazu boją się najbardziej Azjaci, to po co to zmieniać. Aktorzy wyśmienicie wczuli się w swoje role. Śledząc losy Tuna, jego zmagania z duchem i burzliwą przeszłością, naprawdę zaczynamy mu współczuć. Ale wróćmy do strachu, który stanowi największy atut filmu. Aby jednak w pełni to odczuć, potrzebne są odpowiednie warunki: ciemność, duży ekran, i naprawdę dobre nagłośnienie. Wówczas nasze nerwy zostaną poddane prawdziwej próbie, chociaż nawet na zwykłym monitorze film potrafi zaskoczyć niejednego. Do tego wszystkiego dochodzi zakończenie... Jest wielce zaskakujące i ciekawe. Przez ostatnie dwie minuty filmu... – ale tego już nie zdradzę. Jedyne, co może przeszkadzać niektórym widzom, to język, chociaż jak dla mnie, dodaje to tylko uroku dalekowschodnim projekcjom.

"The Shutter" jest filmem genialnym i to zdecydowanie najlepszy horror ostatnich lat. Miłośnikom "Klątwy" czy "Ringu" nawet nie muszę przypominać, że obowiązkiem jest zobaczenie kolejnej azjatyckiej odsłony strachu. Każdy, kto lubi się bać i chce poznać jedną z najciekawszych historii o duchach w dziejach kina, musi postarać się jak najszybciej o płytkę z tym tytułem (najlepiej DVD). Na sympatyków fotografii czeka również nie lada gratka. Zachęcam i dodam, ze Amerykanie już planują remake. Czekam z niecierpliwością.


ZOBACZ RÓWNIEŻ


DVD

CIEKAWOSTKI

KSIĄŻKI

SYLWETKI

MUZYKA

DOWNLOAD

AUTOR: PROCENCIK

 
     
 



::GALERIA::