::INFORMACJE::




::TYTUŁ POLSKI::

Uśpiony Obóz 2:
Nieszczęśliwi Obozowicze


::
REŻYSERIA::
Michael A. Simpson

::SCENARIUSZ::
Fritz Gordon

::MUZYKA::
James Oliverio

::ROK::
1988

::CZAS TRWANIA::
75 min.

::OBSADA::
Pamela Springsteen
Renee Estevez
Tony Higgins
Valerie Hartman
Brian Patrick Clarke

::PLUSY::
+ Biust jednej z bohaterek
+ Shit Sisters!

::MINUSY::
- Wszystko i cała reszta
- Zaspokoji fanów filmu pokroju "Trójkąt Bermudzki"

::OCENA FILMU::
2/10
 

 


SPIS WEDŁUG TYTUŁÓW ORYGINALNYCH

0-99A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  Q  R  S   U  V  W  X  Y  Z  Ż  Ź


SLEEPAWAY CAMP 2: UNHAPPY CAMPERS

 

O ile pierwsza część była totalnym nieporozumieniem, to kontynuacja, tak jak w wielu przypadkach jest gorsza. I to czasami o dużo.

Nie ma co się za bardzo rozpisywać nad fabułą tego "horroru". Poraz kolejny powtarza się schemat: nastolatki + obóz + morderca. Nic nowego, zwłaszcza, że rok 1988, to zbyt późny czas na takie produkcje. Oczywiście można coś tam wymęczyć, więc... Od wydarzeń z poprzedniej części minęło 5 lat. Dwudziestoparoletnia Angela Johnson jest opiekunką żeńskiej grupy na Obozie Rolling Hills. Młoda i surowa, przestrzega regulaminu ośrodka i nakłania swoje podopieczne do przestrzegania jego zasad. Mógłbym użyć znaczącego spojlera, który zniszczyłby tajemniczość części pierwszej, więc tego nie zrobię. Zaczynają ginąć nastolatki, głównie Bed Gerlsy,a w porywach Bed Bojsy. Czy uda się komuś przeżyć kolejne koszmarne wakacje?

Co za nuda. Naprawdę nie ma co się rozpisywać nad tym jaki jest ten sequel. Do bólu powielający stary schemat. Dzieciaczki sobie żyją, kąpią się w basenie, poznają nowe osoby, wiążą się w pary. A co jakiś czas giną. Sprawca wszystkich mordów, jest nam znany już od pierwszej zbrodni, więc znika tajemniczość jego postaci, ale za to wysyła na tamten świat więcej ofiar, ale w dość mało oryginalne sposoby. Zwiększono też erotykę, ograniczając się do nagich biustów. Fatalnym posunięciem były nawiązania, jeśli to tak można nazwać, do takich horrorów jak „Koszmar z Ulicy Wiązów” - Kapelusz, rękawica, poparzona skóra, „Piątek 13-ego” - hokejowa maska, maczeta, „Teksańska Masakra Piłą Łańcuchową” - postać Leatherface i tytułowa piła łańcuchowa, no zabrakło tylko Pinhead’a i Laleczki Chucky. Jednym słowem, żenada. „Sleepaway Camp 2” nie rozczarowuje jednak, ponieważ ani nie przewyższa oryginału, ani nie zaniża serii. Trzyma tępo pierwszej odsłony, czyli nuda i gdzie niegdzie mało rozbudowane i mało znaczące wątki. Jeśli chodzi o realizację, montaż to ponownie nic odkrywczego. Standard dla gniotków.

Na zakończenie dodam ponownie, iż jest to niebywale nudny sequel. Nie nadający się do oglądania. Mimo, iż trwa jedną godzinkę i parę naście minut, to naprawdę są to tortury, by w całości je obejrzeć. To tylko moja opinia, oczywiście, ponieważ kółko wzajemnej adoracji Trójkąta Bermudzkiego, prawdopodobnie będzie zachwycone tym niewiarygodnie beznadziejnym obrazem.


ZOBACZ RÓWNIEŻ


DVD

CIEKAWOSTKI

KSIĄŻKI

SYLWETKI

MUZYKA

DOWNLOAD

AUTOR: DICK

 
     
 



::GALERIA::