::INFORMACJE::




::TYTUŁ POLSKI::

Uśpiony Obóz 3: Bezużyteczni Nastolatkowie

::
REŻYSERIA::
 Michael A. Simpson


::SCENARIUSZ::
Fritz Gordon


::MUZYKA::
James Oliverio

::ROK::
1989

::CZAS TRWANIA::
80 min.

::OBSADA::
Pamela Springsteen
Tracy Griffith
Michael J. Pollard
Mark Oliver
Haynes Brooke
Sandra Dorsey

::PLUSY::
+ Pamela Springsteen
+ Pozytywne podobieństwa do części drugiej (montaż itp.)
+ Ucieszy fanów serii

::MINUSY::
- Nie każdy przepada za tą serią

::OCENA FILMU::
5/10
 

 


SPIS WEDŁUG TYTUŁÓW ORYGINALNYCH

0-99A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  Q  R  S   U  V  W  X  Y  Z  Ż  Ź


SLEEPAWAY CAMP 3: TEENAGE WASTELAND

 

UWAGA bed boys & girls, SHe's back! Już na początku filmu, zostaje nam przedstawiona krótka historia nastolatki jadącej na obóz. Niestety w drodze na przystanek autobusowy, dziewczyna zostaje zamordowana przez wielką śmieciarkę, a raczej przez jej kierowcę. Jest to nikt inny, jak... A to się dowiedzcie jak obejrzycie. Od tragicznego lata z Camp Rolling Hills minął ponad rok, w tym czasie założono tam kolejny obóz, mianowicie Camp New Horizons. Właśnie do tego miejsca zjeżdżają się nastolatki z różnych klas społecznych, by podzieleni na grupy, przeżyli kilka dni w dzikim lesie. Prócz dobrej zabawy jest, oczywiście, nagroda. Wśród nich jest też znajoma nam osoba, która śmiertelnie nie znosi złego i niekulturalnego zachowania. Uważajcie niegrzeczni nastolatkowie, Angela is Back!

Hm! I w taki oto sposób w skrócie przedstawiłem Wam fabułę 3. odsłony popularnej serii „Sleepaway Camp”. Jeśli wcześniej zapoznaliście się z nieprzychylnymi recenzjami poprzedników tego filmu, mojego autorstwa, oczywiście, wiecie, że nie jestem fanem tej sagi, ale nie antyfanem. Do tego obrazu podszedłem jednak z innej strony. Nie skazałem go od razu na straty, tak jak robiłem to wcześniej, a postanowiłem ulec magii Uśpionego Obozu. I co z tego wyniosłem???

„Teenage Wasteland”, bo tak brzmi podtytuł sequela - pozwólcie, że będę operował taką nazwą - jest bardzo podobny do części drugiej. Mieliśmy tam przyjemność - dla niektórych nie była to przyjemność - poznać historię tragicznych wydarzeń w Camp Rolling Hills, gdzie niegrzeczne dzieci były zabijane przez okrutnego sprawcę, którego mogliśmy już poznać w oryginale. Nie trudno się domyśleć, iż powraca on ponownie. Nie odbiegając jednak od tematu podobieństw pomiędzy tymi filmami, zauważymy ich trochę. Na pierwszy plan wyjdzie schemat, zaraz po nim wiele elementów komicznych, a także montaż i tło dźwiękowe itd., itp. Niby to minus, ale też plus, więc nie potrafię za bardzo tego określić. Jest jeszcze coś, bynajmniej nie kolejna podobna cecha, mianowicie przewidywalność. O ile „Unhappy Campers” było w miarę tajemnicze, jeśli chodzi o schemat, to „Tee nage Wasteland”, niestety zawodzi. Publiczność bardziej spostrzegawcza będzie w stanie określić, a nawet stwierdzić, kto zginie następny, a która osoba uratuje się. Mnie to osobiście przeszkadzało, ponieważ pojawienie się mordercy z jakimś bohaterem, równało się jego natychmiastową śmiercią. Co do komiczności, to jest równie wielką cecha podobieństwa jak fabuła. Wszystko co widzimy jest brane z przymrużeniem oka, wszystkie proste czynności, konflikty pomiędzy uczestnikami no i zabójstwa, oczywiście. Sprawa z muzyką jest również taka sama. Bardziej postawiono, na rytmy a la rock. O aktorstwie nie będę się wypowiada ł, no cóż, przecież to Uśpiony Obóz.

Kończąc tę wyczerpującą recenzję :), podkreślę, że nie przepadam za serią o Angeli.. Pomimo większej ilości plusów, film ten znudził mnie jednak, więc ocena nie jest zbyt wysoka. Wystawiam mocną piątkę.


ZOBACZ RÓWNIEŻ


DVD

CIEKAWOSTKI

KSIĄŻKI

SYLWETKI

MUZYKA

DOWNLOAD

AUTOR: DICK

 
     
 



::GALERIA::