| |
W modzie bywa tak, że gdy wyjdzie jakaś krótka
i niepowtarzalna seria
ubrań, na rynku pojawiają tańsze, nie zawsze dorównujące im jakością
podróbki.
Podobnie jest ze slasherami. Stały schemat z klasyków jak "Krzyk", czy
"Koszmar Minionego lata", jest powielany do dzisiaj.
Niestety z o wiele gorszym wykonaniem. Przykładem takiej produkcji jest
"Basen".

Grupa bliskich sobie przyjaciół po
zakończeniu roku szkolnego w Międzynarodowej
Szkole w Pradze, postanawia urządzić z tej okazji imprezę. Celem ich nocnej
zabawy
staje się ogromny, paryski basen, do którego się włamują. Mimo iż wszystko
przebiega
w miłej atmosferze, nie wiedzą, że wraz z nimi zamaskowany psychopata, który
zmieni imprezową noc w krwawą rzeź.

Głównym minusem "Basenu" jest
schematyczność
i powielanie znanych pomysłów.
Grupa przyjaciół (koniecznie licealiści), nocna impreza poza domem i
morderca.
Do tego dochodzą jeszcze niepotrzebne wątki w filmie (niezdanie egzaminu
przez jedną z dziewczyn, czy dochodzenie detektywa), niezbyt dobre dialogi oraz
zupełny
brak napięcia. Ponadto motyw mordercy wydaje się być banalnym. Nie będę
zdradzał szczegółów, ale przyznam szczerze, że naprawdę byłem rozczarowany.
Jednak żeby nie być tak całkowicie krytycznym wobec tego filmu, dostrzegłem
w nim kilka plusów. Pierwszym z nich jest lokacja. Basen jest dość
oryginalnym miejscem
na masową rzeź po dziesiątkach zbrodni, które rozegrały się w lesie czy nad
jeziorem.
Pozytywnie również prezentuje się postać zabójcy. Mimo iż strój nie jest
jakiś naprawdę
innowacyjny to urzekł mnie swoją prostotą.

Podsumowując "Basen" to kolejny slasher,
który powinno oglądać się z nudów.
Brak atmosfery grozy i napięcia, a także schematyczność sprawia, że nie mam
ochoty wracać
do tego filmu. Być może kolejna część zaprezentuje wyższy, bardziej ambitny
poziom.

|
::PLUSY::
+ lokacja (basen)
+ strój mordercy
::MINUSY::
- zakończenie
- motyw mordercy
- dialogi
- niepotrzebne wątki
- schematyczny
- brak grozy
::OCENA FILMU::
4/10
|

|
| |
|
AUTOR:
SOK |
|
|