| |
Henri Agel
napisał:, „Jeśli ktokolwiek stał się powodem kontrowersji w dziejach
kina - jest nim Hitchcock. Nazwisko to jest świętością dla tych, którzy
dostrzegają wysokie aspiracje reżysera, jego niezwykły kunszt
artystyczny; dla innych Hitchcock pozostaje tylko zręcznym
rzemieślnikiem, który wie aż nazbyt dobrze, jak zdobyć publiczność." O
Hitchcocku mówi się "Mistrz suspensu", gdyż jak nikt potrafi on
precyzyjnie budować napięcie, w którym dużą rolę odgrywają
charakterystyczne momenty ciszy, zawieszenia akcji, doprowadzające widza
do granic wytrzymałości nerwowej. Jednak mało, kto wie, że mistrz miał
również drugie oblicze, skrzętnie skrywane przez lata, które na nowo
ożywa w naszych czasach. Był również twórcą absurdu, który rządził jak i
rządzi ówczesnym światem, zatem zakosztujcie odrobinę grozy, którą
nazywamy życiem, naszkicowaną ręką najsłynniejszego twórcy napięcia w
kinematografii światowej…
Bo któż z nas nie miał
kiedyś kłopotów z Harrym? Przyczyna zgonu to atak serca, śmierć z przyczyn
naturalnych a jednak tak skomplikowana… Więc co zatem robi na wpół rozebrany
Harry w wannie? Wszystko zaczęło się od… Lepiej to wyjaśnię:, Harry był
zakopywany i okopywany cały dzień, odbyły się jakieś trzy lub cztery
pogrzeby, nie pamiętam dokładnie, mimo wszystko musieli go umyć… W końcu
spowodował tyle komplikacji, że zdecydowali się go umyć i odłożyć tam gdzie
znaleziono ciało… Więc na przykład: zdenerwował kapitana Wilesa, bo kapitan
myślał, że go zastrzelił. Ta dziura w głowie. Ale jak się okazało, to nie
kapitan. Panna Gravely uderzyła Harryego obcasem swego buta, kiedy ją
zaatakował. Zaciągnął ją w krzaki, myśląc, że to Jennifer. Był oszołomiony,
jak sądzę, po tym jak Jennifer uderzyła go w głowę butelką mleka. Kapitan i
Sam pogrzebali go najpierw. Kapitan był przerażony. Potem policzył wszystkie
swoje naboje, więc Harry został wykopany. Potem panna Gravely myślała, że
jej but był przyczyną, więc... Więc kapitan raczej szarmancko, jak sądzę,
zakopał go ponownie Potem znów został wykopany i zakopany i... Nie pamiętam,
dlaczego. Ale nieważne, jest znowu odkopany, bo Sam i Jennifer chcą się
pobrać. Poza tym, i tak już dużo opowiedziałem, więc jeśli będziecie
milczeć... To odłożą Harryego z powrotem rano, ładnego i czystego. Nikt się
nie domyśli. I pozbędziemy się wszystkich komplikacji. To pierwszy koszmar,
jaki przeżyjecie a warto, bo będzie, co wspominać… To na tyle o kłopotach z
Harrym, reszty dowiecie się z szklanego ekranu…
Jest to jeden z
pierwszych filmów Hitchcocka wyprodukowanych w kolorze, poprzez zastosowanie
zasad firmy Technicolor. A zarazem jest to najbardziej rozwinięta intryga
fabularna, której bohaterem jest nieboszczyk, którego twarz widzimy tylko na
szkicu jednego z głównych bohaterów. Doskonale skonstruowana czarna komedia,
która przyciąga widza swoją płynnością oraz zagadkową atmosferą, którą
okrasza spora doza czarnego humoru. Doskonałe kreacje już niestety
nieżyjących aktorów, którzy stanowią wzorzec do naśladowania młodemu
pokoleniu artystów. Na uwagę zasługuje również doskonale dopasowany podkład
muzyczny, który delikatnie podkreśla narastające tempo akcji, które po
chwili zwalnia, a zarazem jest mało zauważalny. Obraz miły dla oka dzięki
wspaniałym plenerom połączonym z niewidocznymi przejściami do scen kręconych
w studiu. Po, mimo że nie jest to thriller, nie posiada, bowiem on elementu
grozy, jednak tematyka poruszona w fabule skłania mnie do zaklasyfikowania
tej produkcji do grona filmów grozy. Po, mimo że praktycznie opowiedziałem
sporą część filmu, nie brakuje w nim nagłych zwrotów akcji, które skutecznie
zbiją z tropu widza protegując napięcie. Reżyser znakomicie uchwycił
zachowanie bohaterów, tworząc ich czyny infantylnymi, czasami banalnymi,
których konsekwencjami są kolejne wątki poboczne. Jedynym zarzutem co do
całości może być struktura fabuły, po mimo oryginalności niektóre jej
elementy są przerysowane, przez co wydają się absurdalne. Całość prezentuje
tak specyficzną dla Hitchcocka atmosferę, klimat, który porusza każdym
najdrobniejszym szczegółem. Po mimo upływu już kilkudziesięciu lat film
nadal bawi i porusza ukazując absurdy życia amerykańskiego społeczeństwa
zamieszkującego małe miasteczka. Produkcja staje się pierwowzorem dla wielu
reżyserów oraz scenarzystów, którzy niejednokrotnie czerpali inspiracje z
twórczości mistrza, czego efekty możemy oglądać między innymi w „Kolacji z
Arszenikiem” czy „Prima Aprilis”, które podobnie jak ta produkcja bazują na
zawiłych rozwiązaniach i groteskowym spojrzeniem na rzeczywistość. Film ten
przez wielu uznawany za klasykę jest warty oglądnięcia, bowiem każdy z nas
może mieć podobny kłopot, zatem nie warto powielać błędów głównych postaci,
warto obejrzeć tą pozycję…
ZOBACZ RÓWNIEŻ
AUTOR:
REQUIEM |
|