SPIS WEDŁUG TYTUŁÓW ORYGINALNYCH

0-99A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  Q  R  S   U  V  W  X  Y  Z  Ż  Ź


 



 

WATAHA



 

 

::TYTUŁ POLSKI::
Wataha

::REŻYSERIA::
Wojciech Kiełczykowski

::SCENARIUSZ::
Wojciech Kiełczykowski

::MUZYKA::
???

::OBSADA::
Jacek Dewódzki, Robert Wrzosek, Piotr Mocarski...

::KRAJ::
Polska

::ROK::
2011

::CZAS TRWANIA::
35 min.


 
 

Świat ogarnia epidemia a raczej śmiertelna choroba, która zmienia ludzi w krwiożercze zombie. W Europie zostało już tylko kilka obozów z niezarażonymi ludźmi. Czwórka ocalałych żołnierzy traci swój jedyny środek transportu. Las nie oferuje im bezpiecznego schronienia. Muszą jak najszybciej znaleźć nocleg, ponieważ tuż za nimi podąża horda zombie. Nieopodal usytuowane jest gospodarstwo zamieszkane przez ojca i dwie córki. Grupa żołnierzy wdziera się do środka. Początkowo wszystko idzie w dobrą stronę – nawiązują ze sobą kontakt, piją wino, jedzą kolację… W pewnym momencie zombie wyczuwają obecność ludzi. Czy komukolwiek uda się przetrwać tę masakrę?

„Wataha” to pierwszy od lat polski horror jaki widziałem. Nie wiem, dlaczego jego autor nadał mu taki tytuł, nie opowiada on o wilkach, ani o innych zwierzętach. Można rzec, że jest to klasyczny zombie movie, lecz w nietypowej aranżacji. Wiele osób zastanawia się, dlaczego Polacy nie kręcą filmów grozy. Od czasu do czasu na rynku pokazują się nowe produkcje, jednak są to zazwyczaj amatorskie nagrania, które pozostawiają wiele do życzenia. „Wataha” to projekt Wiktora Kiełczykowskiego, który nie do końca przypadnie widowni. Pomysł  odgrzewany. Nie znalazłem tutaj nic oryginalnego, powstanie zombie (eksperymenty), atak na ludzi w celu zdobycia mięsa i mózgu, sposób poruszania… Lokacja nie wpływa na atmosferę i klimat, po prostu jest nijaka. Gra aktorska poprawna. Mam małe „ale” do zachowania się zombie, ale da się im to wybaczyć. Najgorsze są efekty specjalne, które widać, że zrobione były komputerowo a krew wygląda gorzej niż ketchup. Charakteryzacja zombie, jak można nazwać tych słabo umalowanych ludzi, nie przekonuje mnie pod żadnych względem. Muzyka nie wnosi powiewu świeżości, nie napędza akcji, ani nie tworzy mrocznego klimatu. Dużym plusem filmu jest jego czas trwania, około 30 minut, więc nie powinniście mieć problemu z zobaczeniem go do końca. Należy mieć tylko nadzieję, że w końcu filmowcy z naszego kraju pokażą co potrafią i stworzą kompletne dzieło, które będzie fascynowało od początku do końca. Polecam tylko dla samej ciekawości.



 

::PLUSY::
+ za chęci
+ za to że polski

::MINUSY::
- reszta

::OCENA FILMU::
3/10



 

   

AUTOR: PASTOR