| |
    
ALIEN VERSUS
PREDATOR - DRESZCZ POLOWANIA
    
Zaawansowane,
futurystyczne technologie dają ludzkości możliwość rozwoju
badań kosmosu oraz kolonizację obcych planet. Nie oznacza to
wcale, że osiedlanie się na nowych światach to prosty,
sielankowy proceder. Wręcz przeciwnie. Budowa kolonii to
zaawansowany proces, do tego nie wszystkie nowo odkryte
planety nie są przecież niezamieszkane...
„Alien versus Predator –
Dreszcz Polowania”, to już kolejna odsłona słynnego
pojedynku między Obcymi, Predatorami i zamieszanymi w to
wszystko bezradnymi ludźmi. Czy autorzy wnoszą coś nowego do
popularnej „międzygwiezdnej” serii? Można powiedzieć, że
niewiele. Scenariusz już jakby poniekąd znamy: jeden
Predator robi zamieszanie w siedliskach ludzkich, ci go
ścigają, a on ich wpuszcza w maliny i naprowadza na hordę
Alienów. Czym się taka sytuacja kończy? Chyba nie warto
opisywać, wystarczy obejrzeć jakikolwiek film z serii
„Obcy”. Ot taka harmonijna rzeź, pełna krwi, potu i
przemocy. Oderwane kończyny i tego typu sceny. Zakończenie
komiksu można powiedzieć, że „tradycyjne” dla serii, garstka
pozostałych przy życiu ludzi znajduje sposób, by uśmiercić
Obcych i mamy taki mały happy end.
Komiks ogólnie rzecz biorąc,
czyta się szybko. Nie zmusza zbytnio do myślenia, raczej do
obserwacji i analizy dynamicznych rysunków. Jednak i te nie
wybijają się ponad przeciętność. Pozycja ta jest godna
polecenia fanom „Aliena”, ale nie zaryzykuje stwierdzenia,
że jest godna polecenia fanom komiksu.
    

     |
|