| |
    
H.A.R.D. COPS
    
Wydawnictwo
Valiant Comics miało swoje dobre momenty. Był nawet taki
okres, gdy dla Valiant pracowały takie sławy, jak Bob Layton,
Barry Windsor-Smith czy John Ostrander. Wszystko
zapoczątkował legendarny scenarzysta (były Editor in Chief
Marvel Comics) – Jim Shooter. To on w 1990 roku założył
wydawnictwo Valiant Comics, które aż po dzień dzisiejszy
zaskakuje nas nowymi zeszytami. Do najsłynniejszych tytułów
potentata należą takie serie, jak: „Doctor Mirage”, „Future
Force”, „Bloodshot” czy „Secret Weapons. W 1996 roku
wydawnictwo dokonało fuzji z firmą Acclaim (znaną z gier
komputerowych – „Mortal Combat”, „Turok” czy „Constructor”)
i powstały takie serie, jak „Shadowman”, „Turok” czy „Solar”.
Jednak po wielkich stratach Acclaim wycofało się z rynku
komiksowego w 2000 roku.
"H.A.R.D. Corps" to
stosunkowo mało znany tytuł słynnego wydawnictwa. Początek
serii miał miejsce w grudniu 1992 roku. Tytuł nie zyskał
zbyt wielkiego rozgłosu i został zamknięty po 32 numerach.
"H.A.R.D. Corps" jest to komiks opowiadający o tajnej grupie
rządowej zrzeszającej byłych wojskowych, którzy podczas
swych dawnych misji nabyli szczególne zdolności. Ich
zadaniem jest walka z przestępczością i innymi osobnikami,
którzy zyskali dziwne moce. Wszystko jednak wydaje już się
znajome i czytelnik dochodzi do wniosku, że „już gdzieś to
było”. David Micheline („Spider-Man”, „Iron Man”)
wykorzystuje stare, dobrze znane motywy - jeden z członków
grupy ma ponadprzeciętną siłę, inny za pomocą
nadprzyrodzonych sił jest w stanie wytworzyć barierę
chroniącą od pocisków. Do tego, komiks jest przeładowany
akcją, po paru stronach czytelnik traci już zupełnie
orientację, kto z kim walczy i dlaczego. Jest to
zdecydowanie jedna z najsłabszych serii wydawnictwa Valiant
Comics. Nie mogę jej polecić nikomu. Zwłaszcza fanom Davida
Micheline, gdyż mogą się rozczarować.
     |
|