| |
    
ALL STAR BATMAN I ROBIN, CUDOWNY CHŁOPIEC
    
Historię
Batmana każdy zna. Posturny facet, przebrany w dziwny czarny
strój oraz w długą i charakterystyczną pelerynę. Na klatce
piersiowej ma swój znak- znak nietoperza. Mnóstwo gadżetów
oraz elektroniki pomaga mu w walce z bezdusznymi
przestępcami. Idea Batmana prawie niczym nie różni się od
pozostałych wydań, jednakże zmienia sie nieco główny bohater
i sposób postępowania z przestępcami
oraz do walki przystępuje
tytułowy Robin.
Po przeczytaniu tego komiksu
na pewno będziecie mieli mieszane uczucia o postaci Batmana
oraz całej historii. Może najpierw zacznę od pozytywnych
aspektów. Pierwsze co rzuca się w oko to oczywiście okładka
oraz sposób wydania komiksu. Z tym akurat nie ma żadnych
problemów. Twarda okładka z ciekawym projektem graficznym
potrafi do siebie przekonać. Dodatkowo w środku znajdziecie
jedną rozkładaną stronę, na której znajduje się kilka
kadrów. Znakomita kreska Jima Lee, zadowoli nawet
najbardziej wymagających czytelników. Obserwujemy tutaj
bardzo dobre oddanie szczegółów i elementów drugoplanowych.
Nie mam żadnych zastrzeżeń do samej kreski, jak również
palety barw, ponieważ mi styl Jima odpowiada w stu
procentach. Komiks posiada swój specyficzny klimat, mroczny,
a zarazem groteskowy, nie zabraknie również seksu,
bezwzględności Batmana wobec przestępców, nowych aspektów
związanych z odmiennym obliczem nietoperza (możecie się
zdziwić i to bardzo).
Fabuła jest dosyć
kontrowersyjna, prostolinijna, a także nieskomplikowana.
Czasami ma się wrażenie, że czyta się coś innego, jednak z
tym samym bohaterem - Batmanem. Z perspektywy przeczytanych
poprzednich odsłon bohatera, postać opisana w najnowszej
odsłonie komiksu wydaje się bezwzględna, przygłupia,
niemyśląca logicznie, bezduszna. Nie wiem jakie były
zamierzenia autora zmieniając główną postać, ale dla wielu
osób wpłynęło to negatywnie na całą konwencję, jednak dla
mnie jest zupełnie odwrotnie. Ja ze swojej strony polecam.
|
|