| |
|
    
JOKER
    
Postać
Joker znana jest szerokiej publiczności lubującej się w
filmowych ekranizacjach, czy też w dziełach rysunkowych. Do
tej pory mogliśmy oglądać owego bohatera, jako dżentelmena
lubiącego żarty (Jack Nicholson), kawalarza z wydań
komiksowych, jednak wszystkie te postacie łączyła jedna
pasja, władzy nad całym miastem. Brian Azzarello przedstawił
postać Jokera w trochę innym świetle. Wszyscy pamiętają film
"Mroczny Rycerz" Christophera Nolana, w którym to Joker był
bezlitosnym i psychopatycznym mordercą. Tak właśnie wygląda
ta odsłona przygód Jokera, w której to Azzarello przedstawia
Jokera podobnie jak w "Mrocznym Rycerzu". Autor postanowił
również zmienić wizerunek samego
Gotham City,
nie chciał przedstawiać go jako futurystycznej wizji świata
opanowanego przez morderców, tylko przybliżyć mroczną stronę
realnego miasta, w którym rozgrywają się podobne historie.
Historia "Jokera" według
Briana Azzarello rozpoczyna się od opuszczenia przez Jokera
Azylu Arkham - zakładu dla psychicznie chorych. Wszyscy
myśleli, że pozbyli się Jokera raz na zawsze, jednak mylili
się. Joker za wszelką cenę chce odzyskać kontrolę nad
miastem. Ponownie w szeregi jego bandy wstąpią Killer Croc,
Harley Quinn, Two Face, Pingwin, czy też Riddler. Chciwość
Jokera i chęć panowania nad miastem stają się tak olbrzymie,
że nie wszyscy zostaną do końca u jego boku i nie jest
powiedziane, że nie poproszą o pomoc wielkiego nieobecnego -
Batmana.
Polskie wydanie Egmontu jest
rewelacyjne. Twarda okładka z ciekawym projektem graficznym.
Dobrej jakości kredowy papier. Świetna kreska, jak również
odpowiedni dobór kolorów. To tylko niektóre plusy tego
wydania. Komiks opowiada historię o losach Jokera znanego z
"Mrocznego Rycerza". Sama charakteryzacja postaci, jak
również miasta, stają się podobne do wydanego trzy lata
wcześniej filmu. Nowa odsłona "Jokera" jest bardziej realna
i ciekawsza. Należy wspomnieć, że są to losy samego Jokera i
jego bandy, postać Batmana pojawia się na dosłownie chwilę.
Ciekawe jest to, kto tak naprawdę wzywa Batmana, akurat tego
faktu nie mogę zdradzić. Pozostaje mi tylko polecić.
    

|
|