| |
    
XIII MYSTERY #2: IRINA
    
Historia
rozgrywa się w czasach świetlności Związku Radzieckiego.
Opowiada o dziewczynie wychowującej się w sierocińcu koło
Mińska, której życie na każdym kroku zostaje zbluzgane.
Pewnego dnia do sierocińca przyjeżdża z „wizytą” mundurowy -
Iwanienka, który musi dowiedzieć się kilku cennych
informacji od jednej z mieszkanek. Los tak chce, że tą
dziewczyną jest najlepsza przyjaciółka Iriny – Julia. Julia
znika w niewyjaśnionych okolicznościach, a Irina zapowiada
zemstę jej oprawcą. Zdesperowana ucieka z sierocińca, aby
odnaleźć mordercę, jednak jej bezsensowne wybryki obserwuje
KGB, które wciela ją w swoje szeregi. Zostaje wyszkolona na
prawdziwego zabójcę i teraz może pokonać każdego bez
większych problemów. Iwanienko zostaje przeniesiony do USA.
Irina za wszelką cenę musi wyrwać się z Białorusi i nie
odstępować zabójcy na krok. Czy jej się to uda? Przekonacie
się czytając dalsze jej losy.
„XIII Misery #2: Irina” to
drugi tom ciekawej serii sensacyjnej z dużą dawką wątków
kryminalnych, która nosi tytuł „XIII”. „Mystery” przedstawia
losy bohaterów, którzy występują w głównej serii. Éric
Corbeyran napisał całkiem ciekawy scenariusz, który trzyma
czytelnika w ciągłym napięciu, a dodatkowy atutem jest to,
że autor nie próbował naciągać tej historii, dokładając
bezsensowne wątki, które mogłyby wpłynąć negatywnie na losy
Iriny. Philippe Berthet to osoba odpowiedzialna za rysunki w
komiksie. Zdania będą mieszane, mi aczkolwiek taka kreska
pasuje w stu procentach. Ciężko tutaj określić, jaki styl ma
autor, ponieważ pierwszy raz mam do czynienia z jego
rysunkami, ale przekonują mnie one do siebie. Świetna
kolorystyka, która nie drażni oka, a przykuwa wzrok. Komiks
czyta się bardzo szybko, nie nudzi, nie powala niewiadomo,
jaką objętością (54 strony z kadrami). „XIII Misery #2:
Irina” to bardzo ciekawy i nienużący komiks, który powinien
spodobać się czytelnikom. Ja ze swojej strony polecam.
|
|