| |
    
VAMPIRE KNIGHT (TOM 6)
    

Matsuri Hino ma w zwyczaju
pozostawianie czytelnika w zawieszeniu w momencie
szczytowego napięcia, które zwykle szybko opada na początku
kolejnego tomiku. Tak też jest w przypadku szóstej części
Vampire Knight. Moment zbliżenia między Yuki a Zero mija
tak szybko, jak się zaczął, nie wnosząc nowych konkretów w
relacje między bohaterami. W końcu do ostatniego tomu
jeszcze daleko, nie można pozwolić czytelnikowi, by za
szybko wszystkiego się domyślił.
W szóstym tomie mangi akcja
podąża dwoma torami. Yuki i Zero poszukują śladów
przeszłości dziewczyny w archiwach, przy okazji napotykając
na nowe, zagadkowe informacje. Uczniowie, w tym i wampiry,
opuszczają internat i udają się na wypoczynek. Czytelnik
odkrywa także nowe, istotne szczegóły - dowiaduje się o
stanie uczuć Hanabusy Aido, dzieciństwie Kaname i
przeszłości nieżyjącej Shizuki.
Ze względu na dwutorowość
akcji tom szósty nabiera dynamicznego charakteru,
jednocześnie pozostawiając większy niż zazwyczaj niedosyt,
ponieważ wydarzeniom dotyczącym obu stron z konieczności
poświęcono tylko po połowie miejsca. Aby jeszcze bardziej
skomplikować akcję, autorka wprowadziła nowe intrygujące
wątki, które także zwiększają zawartość elementu grozy w
mandze.
Jeśli chodzi o oprawę
graficzną, szósty tom Vampire Knight wita czytelnika
wyjątkowo ślicznym portretem Yuki na okładce. Choć to zwykle
wampiry przyciągają uwagę i zaskarbiają sobie czytelnicze
uwielbienie, panna Kurosu jest przecież centralną postacią
wydarzeń. Pod wieloma względami przeciętna nastolatka
została wyposażona przez autorkę w cechy niezwykle obecnie
rzadkie w rzeczywistości pozaliterackiej - lojalność wobec
przyjaciół i gotowość do poświęcenia się w imię ich dobra.
Dzięki takiej bohaterce manga Vampire Knight
dostarcza nie tylko silnych wrażeń, ale także i wzruszeń, co
sprawia, że perspektywa kontynuacji w siódmym tomie jest
wydarzeniem, na jakie warto czekać.
|
|