SPIS WEDŁUG TYTUŁÓW POLSKICH


0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  Q  R  S   U  V  W  X  Y  Z  Ż  Ź

GŁOS

 

Arnaldur Indridason, islandzki autor kryminałów, na dobre zagościł w Polsce. Niedawno do rąk polskich czytelników trafiła już trzecia jego powieść, Głos, której głównym bohaterem jest komisarz  Erlendur.

Nad Islandię nadciągnęła zima, wszyscy, nawet zgorzkniali policjanci, szykują się do świąt. Tymczasem w jednym z największych hoteli Reykjaviku zostaje znaleziony trup. To miejscowy portier-złota rączka, przebrany za Świętego Mikołaja, ze spuszczonymi spodniami, w kałuży własnej krwi. Erlendur wynajmuje pokój w hotelu, stawiając samego siebie na 24-godzinnym posterunku. Powoli odkrywa dramatyczną przeszłość zamordowanego, który przecież nie zawsze był wzbudzającym obrzydzenie starcem. Jako dziecko posiadał fenomenalny głos, otarł się nawet o światową karierę...

Kolejna powieść Indridasona utrzymuje wysoki poziom poprzedniczek. Fabuła została podobnie skonstruowana – śledztwo w każdym tomie jest całkiem nowe, natomiast wątki osobiste Erlendura i jego współpracowników są kontynuowane. Inspektor wciąż zmaga się z własną przeszłością  oraz obecnymi problemami uzależnionej od narkotyków córki. Światełkiem w tunelu wydaje się być poznana w toku śledztwa kobieta, jednak życie Erlendura to nie bajka.

Tak jak inne powieści Indridasona, także Głos cechuje wspaniała, mimo że mroczna i duszna atmosfera. Pisarz obnaża ludzkie słabości, złe skłonności, winy i grzechy. Zbrodnia u Indridasona ma swoje korzenie zwykle w dalekiej, wydawałoby się na pierwszy rzut oka nieistotnej przeszłości, w ludzkiej tragedii, która  nigdy nie doczekała się zadośćuczynienia czy przebaczenia. Zachowanie i postępowanie bohaterów są głęboko ludzkie, choć przeważnie, kolokwialnie mówiąc, złe. Skutki pogrążają zarówno ofiary, jak i katów. Rzeczywistość u Indridasona jest smutna, szara i skażona błędami, niedociągnięciami i nierzadko zaniechaniem. To świat ludzi nieszczęśliwych, spośród których jednostki najszlachetniejsze też nie są nieskazitelne.

Głębia psychologiczna powieści islandzkiego autora to nie jedyna jej zaleta. Poza wątkiem głównym dotyczącym śledztwa w sprawie zamordowanego portiera i wątkami osobistymi, pojawiają się także inne, często poruszając istotne społeczne problemy. Nie należy się jednak obawiać jakiegokolwiek moralizowania. Wszystkie wątki składają się na spójną, przemyślaną wizję świata. Indridason pisze językiem przystępnym, niekiedy dosadnym, innym razem rozdzierająco lirycznym. Obok pozostałych zalet, także i forma powoduje, że opisywane przez niego historie zapadają w pamięć.

Choć kryminał należy do gatunków literatury popularnej, a więc w zasadzie rozrywkowej, Głosu na pewno nie można zaliczyć do pospolitych czytadeł do poduszki. Powieść niesie ładunek negatywnych emocji i zmusza do gorzkich przemyśleń na temat kondycji człowieka. Indridason nie boi się trudnych tematów, potrafi wyłożyć je sugestywnie, unikając jednak epatowania makabrą. Głos jest powieścią dla czytelnika ambitnego, który w dobrej książce szuka jeszcze czegoś więcej poza rozrywką i dreszczykiem emocji na plecach.

AUTOR RECENZJI: KAROLINA (GÓRSKA) KACZKOWSKA

 
   


 

.: TYTUŁ ORYGINALNY :.
Roddin

.: AUTOR :.
Arnaldur Indridason

.: TŁUMACZENIE :.
Jacek Godek

.: WYDANIE ŚWIATOWE :.
2003

.: WYDANIE POLSKIE :.
W.A.B.
2011

.: ILOŚĆ STRON :.
338


 

KRÓTKIE ZESTAWIENIE:

OGÓLNA OCENA KSIĄŻKI:
10 / 10 

OCENA KSIĄŻKI JAKO HORROR:
2 / 10

OCENA KSIĄŻKI OD STRONY LITERACKIEJ:
10 / 10

PLUSY:
+
fabuła
+
bohaterowie
+
rozwiązanie intrygi
+
wielopłaszczyznowość

MINUSY:
- brak