SPIS WEDŁUG TYTUŁÓW POLSKICH


0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  Q  R  S   U  V  W  X  Y  Z  Ż  Ź

ZA GARŚĆ CZERWOŃCÓW

 

Zawsze z przyjemnością czytałem książki, których akcja rozgrywała się w Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Od czasu zaś powieści Jacka Komudy, stał się modnym styl mieszania elementów powieści historyczno – awanturniczej z fantastyką. Popularność książek Komudy sprawiła, iż Supernowa postanowiła iść za ciosem. Czy jej to wyszło?

Powieści Jacka Komudy to przeciętne czytadła, w sam raz do podróży pociągiem czy na plażę – jak na tym tle wypada Foryś? Fabularnie jest tak samo płasko – infantylny, jak Komuda, jeno styl ma lepszy, przez co czyta się  z niejako większą przyjemnością, owe dziełko, niźli utwory Fabrycznego pracownika. Na tym plusy zbiorku opowiadań  się kończą. Fabuła jest straszna. Nie, bynajmniej nie dlatego, iż coś tam straszy. Jest przeraźliwie płaska, sztampowa, odgrzewane po tysiąckroć schematy i motywy z popkultury jakby autor nie posiadał czegoś takiego jak własna wyobraźnia. Czego tu nie mamy mordy na pięknych prostytutkach – znacie? Znamy, a co dalej? Detektyw, którego odsuwa się od śledztwa bo komuś wysoko postawionemu ono nie w smak – znacie? Zapewne, mistrza wampirów, wprowadzającego w swój świat załamanego po stracie rodziny młodzieńca, znacie? – Jasne wszak była już taka książka, a nawet film "Wywiad…" z kimś tam. A pamiętacie potomka czarownicy, dziedziczącego po niej paranormalne zdolności – uprzedzam pytanie, tak, on też tu występuje. A agent JKM – mości do specjalnych poruczeń, którego się kule nie imają i który w pojedynkę rozbić potrafi całą zgraję łotrów? Także i on znalazł dla siebie miejsce na kartach książki Forysia.

Akcja rozgrywa się w Warszawie w ostatnich miesiącach panowania Władysława IV. Wkrótce ma wybuchnąć powstanie Chmielnickiego. Królewski dwór, jak to królewski dwór, tarza się w rozpuście i intrygach. Nad brzegiem Wisły znaleziono ciało pięknej nałożnicy króla. Sprawa śmierdzi na kilometr i tak zaczyna się akcja ksiązki. Trzeba przyznać, iż Foryś umieścił w swym dziełku więcej fantastyki, niźli to robił Komuda. Dla Komudy fantastyka jest przykrywką dla historii, tutaj mamy tendencję odwrotną. Historii jest na kartach książki raczej niewiele. Schemat goni tu schemat. A jak wcześniej wspomniałem jedynym plusem jest dobry styl. Jak zatem ocenić ’’Za garść czerwieńców’’ no cóż wbrew szumnemu tytułowi, Foryś nie jest Siergio Leone – naszej literatury.

AUTOR RECENZJI: ANDRZEJ GÓRECKI

 
   



 

.: TYTUŁ ORYGINALNY :.
Za Garść Czerwońców

.: AUTOR :.
Robert Foryś

.: TŁUMACZENIE :.
brakl

.: WYDANIE ŚWIATOWE :.
2009

.: WYDANIE POLSKIE :.
Supernowa

.: ILOŚĆ STRON :.
367
 

KRÓTKIE ZESTAWIENIE:

OGÓLNA OCENA KSIĄŻKI:
3 / 10 

OCENA KSIĄŻKI JAKO HORROR:
2 / 10

 OCENA KSIĄŻKI OD STRONY LITERACKIEJ:
3 / 10