SPIS WEDŁUG TYTUŁÓW POLSKICH


0-9  A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  Q  R  S   U  V  W  X  Y  Z  Ż  Ź

ZEW CTHULHU

 

„Zew Cthulhu” jest drugą książką H.P Lovecrafta po jaką sięgnąłem. Czytając, szybko przekonałem się do trudnej narracji, i specyficznego nastroju, jakby uczucia wszechogarniającego strachu. Ta właśnie atmosfera stała się domeną „Samotnika z Providence”. Nie prosta krwawa jatka, ale nieskończenie ciemna kosmiczna otchłań. Obszar poza czasem i przestrzenią, zamieszkany przez prastare, wiecznie żywe stwory uzurpujące sobie wadzę nad naszym światem. Czym więc jest groza kreowana przez Lovecrafta. Zwykłym nudnym horrorem z kosmitami, czy genialnym połączeniem mitów i legend z nienazwanym koszmarem?

Na antologię „Zew Cthulhu” składa się siedem, różnej długości opowiadań. Co ciekawe akcja każdego z nich rozgrywa się w okolicach Providence (Nowa Anglia). Zaczynając jednak od początku. Książka opatrzona jest obszerną przedmową autorstwa Marka Wydmucha (dokonał również wyboru tekstów z oryginalnego tomu „The Dunwich Horror and Others” do jego polskiej edycji). Wstęp ten jest wnikliwą analizą twórczości, jak też samej osoby autora „Przypadku Charlesa Dextera Warda” H.P Lovecrafta. Przechodząc do treści po kolei czytamy:

„Zew Cthulhu” to jak nie trudno zauważyć sztandarowe dzieło pisarza. Opowiada część historii związanej z kultem Cthulhu i jego mrocznymi wyznawcami. Profesor Angell otrzymuje do zbadania niezwykłą figurkę. Szybko odkrywa, że zrobiona jest ona z materiału nie występującego na ziemi, a przedstawia niemożliwe do zrozumienia stworzenie boga-bestię. Kukiełkę starają się odzyskać straszliwe moce i jej wyznawcy. Natomiast doktor odczytując wypisaną na bożku inskrypcję. Poznaje część makabrycznej prawdy. Podpis wykonany w nieznanym języku mówi „Ph'nglui mglw'nafh Cthulhu R'lyeh wgah'nagi fhtagn” co oznacza, że złowieszczy twór (Cthulhu) jest wiecznie żywy i planuje swój powrót w chwale…

„Widmo nad Innsmouth” jest próbą przybliżenia pradawnego kultu Cthulhu i jego wyznawców. Mieszkańców tytułowego Innsmouth, którzy przyjmują na siebie ciężar nowej straszliwej wiary „Ezoterycznego Porządku Dagona”. Bohater tego opowiadania, wybiera się w podróż, aby odnaleźć rodzinne korzenie. Niestety to co odnajduje nie napawa go optymizmem, ale wciąga w nieskończony koszmar…

„Kolor z przestworzy”, można by nazwać koszmarem z przestworzy. O czym dowiaduje się mieszkająca na odludziu rodzina farmerów na ziemi których rozbija się tajemniczy meteoryt. Jak to w horrorach bywa, szybko okazuje się, że wraz z nieopisaną luminescencja pojawiają się jeszcze inne dalej idące skutki kosmicznej katastrofy. I chociaż z początku, wszystko wydaję się normalne, prowadzone są badania naukowców z miejscowej uczelni nad strukturą kamienia, to już po kilku dniach rodzina zaczyna odczuwać pierwsze skutki jego działania: złe samopoczucie, strach. A jest to dopiero początek.

„Szepczący w ciemności” ma bardzo ciekawą budowę. Jest czymś jakby rozwinięta korespondencją. Dysputą antropologiczną dwóch uczonych. Próbują oni wyjaśnić, jeden jest sceptykiem drugi, Henry W. Akeley naocznym świadkiem, rozgrywające się w niedostępnych górach obserwowane dziwne zdarzenia z udziałem obcych istot. Te straszliwe stwory jak twierdzi pierwszy z nich są tylko wymysłem niewykształconych wieśniaków, co dementuje Henry Arkley rejestrując przerażającą nieludzką mowę owych stworzeń na fonografie. Z listu, na list korespondencja staje się ciekawsza, analiza bardziej wnikliwa, a dowody niezaprzeczalne, ale wraz z wiedzą przychodzi to obce – bezlitosne, straszliwe i absolutnie złe. Przedziwne stwory zaczynają nękać jednego z uczonych, wysyłając w jego stronę jawne znaki - groźby. Jak sobie z tym poradzi, jak odróżni przyjaciela od wroga i czy jest jeszcze człowiekiem…

„Duch ciemności” przedstawia historię Roberta Blake`a, który jak mówi narrator był "pisarzem i malarzem całkowicie oddanym dziedzinie mitów, snu, terroru i zabobonów, skwapliwie poszukującym scen i efektów niezwykłych w swej wymowie i upiornych." Któregoś dnia odkrywa on fizyczne źródło swojej chorej fascynacji mrokiem – zrujnowany kościół. Tragiczny budynek, którego makabryczność wyrażona w zbrodniczych rytuałach starożytnej sekty, stała się udziałem mieszkańców okalającego go miasteczka. Koszmarem, który powinien zostać zapomniany. Tak się jednak nie stanie, gdyż ciemne moce wciąż żywe, wzywają Roberta, aby pomógł im powstać, chociażby miał przy tym zginąć.

„Koszmar w Dunwich” odtwarza losy wypaczonej moralnie, oraz fizycznie rodziny Whaeley’ów parających się czarną magią. Przyzywaniem i oddawaniem czci dawnym istotom – demonom z poza świata materii. Rodzina ta z pokolenia na pokolenie krzyżuje się i łączy w obrębie swego rodu, co prowadzi do okropnych deformacji i wyniszczenia intelektualnego. Najgorsze jednak jest to co przybywa na ich wezwanie z innej rzeczywistości, co karmią krwią i mięsem zwierząt domowych, co ma tylko jeden cel. Zniszczenie ludzkości!

„Muzyka Ericha Zonna” końcowe, najkrótsze opowiadanie o absolwencie miejscowego uniwersytetu, przybywającego do dawnego miasta studiów, gdzie stara się on, odnaleźć swoje dawne mieszkanie. Charakterystyczny dom w biednej dzielnicy, w którym miały miejsce przedziwne zdarzenia związane z tajemniczym niemym muzykiem i latającymi cieniami.

Zbiór opowiadań w fantastyczny sposób przybliża nam mitologię Cthulu. Staje się jakby furtką do tego przedziwnego, mrocznego bezkresu zła, które za wszelką cenę próbuje powrócić do świata żywych i na nowo nim zawładnąć. Te 312 stron na które składa się siedem opowiadań czyta się jednym tchem. A każda kolejna, mrożąca krew w żyłach opowieść innym wejściem do świata mitów i legend. Świata kosmicznej otchłani zapełnionego mnóstwem bóstw, bogów i ich bezmyślnych przerażających sług.

H.P lovecraft wpracował wspaniały, oryginalny styl pisarski i narracyjny. Stworzył barwny, realny świat, który zapełnił ciekawymi postaciami, z którymi bez trudu się zaprzyjaźniamy, a że narracja prowadzona jest najczęściej z perspektywy osoby pierwszej. Przeżywamy każą historię kartka po kartce, jakbyśmy uczestniczyli w niej osobiście. Pisarz przez lata stał się legendą, zwrotnicą która skierowała horror i sci-fi na nowe tory, dając gatunkom powiew świeżości, na zawsze je zmieniając.

Można pisać o nim długie prace i rozwodzić się nad pytaniem postawionym we wstępie, ale moim zdaniem najlepszym wyjściem jest samemu przekonać się. Kim jest i ile jest wart H.P Lovecraft i jego mitologia Cthulhu.

AUTOR RECENZJI: MUCHA CC

 
   

 

.: TYTUŁ ORYGINALNY :.
Call of Cthulhu

.: AUTOR :.
Howard Phillips Lovecraft

.: TŁUMACZENIE :.
Ryszarda Grzybowska

.: WYDANIE ŚWIATOWE :.
Arkham House, 1963

.: WYDANIE POLSKIE :.
Czytelnik, Warszawa, 1983

.: ILOŚĆ STRON :.
312 stron

:: KUP TERAZ ::

KRÓTKIE ZESTAWIENIE:

OGÓLNA OCENA KSIĄŻKI:
10 / 10 

OCENA KSIĄŻKI JAKO HORROR:
10 / 10

 OCENA KSIĄŻKI OD STRONY LITERACKIEJ:
10 / 10

PLUSY:
+ Mity Cthulhu,
+ Mity Cthulhu,
+ I jeszcze raz mity Cthulhu

MINUSY:
-  Dla poszukujących wyrafinowanego horroru.